Posty oznaczone tagiem:

reklama

Jestem internetowy i chrzanić ludzi

17.12.2009

W zakurzonej nieco Reklamoizmatyce chciałbym zwrócić Waszą uwagę na spoty ING Banku Śląskiego zachwalające prowadzenie konta internetowego. Jakoś mnie tak wiercą w brzuchu i nie wiem, czy Was może też?

Bardzo lubię reklamowe działania prowadzone przez ING (Marek Konrad rządzi!), jestem również szczęśliwym posiadaczem konta internetowego (w innym banku). Kiedy pierwszy raz zobaczyłem dwie nowe reklamówki ING poczułem pewien niesmak. Dlaczego? Najpierw może filmiki, pliz.

0 komentarzy Czytaj dalej

Nie samym blogiem… Subiektywny przegląd tygodnia (28.09-04.10)

04.10.2009

Kończący się tydzień był szczególnie intensywny pod względem politycznym. Z jednym wyjątkiem nie mam zamiaru zajmować się tu takimi sprawami jak tak zwana afera hazardową, czy podpisaniem (w końcu!) porozumienia z Eureko w sprawie PZU. Wszystkie te prawie-ważne informacje blakną przy tej najsmutniejszej…

* Odszedł Marek Edelman – Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w warszawskim getcie, lekarz kardiolog i działacz opozycji demokratycznej w PRL zmarł w piątek w Warszawie.
Postać kontrowersyjna, niebanalna, ciekawa, której warto słuchać. Przemawiały przez niego bardzo trudne, najtragiczniejsze doświadczenia okropnego XX wieku. Był jednym z ostatnich świadków tragizmu wojny, nazizmu i nietolerancji.
Odnoszę wrażenie, że każdego dnia odchodzą kolejne, wielkie autorytety. A nowych niestety nie widać.

0 komentarzy Czytaj dalej

Ataki, tsunami i świętości – o medialnych kontrowersjach (prawie) socjologicznie

08.09.2009

Czym jest kontrowersja? Najkrócej rzecz ujmując jest zachowaniem wychodzącym poza przyjęte w danej społeczności/grupie wzorce i normy zachowań. Można również powiedzieć nieco inaczej: jest zachowaniem wzbudzającym emocjonalne i skrajne reakcje wśród członków danej społeczności. (…) Problem (i protesty!) zaczyna się w momencie kiedy zaczynamy sobie uzmysławiać, że nasze normy i wzorce w przeważającej mierze zależne są od środków komunikowania: rozmów, opowieści (w tym religijnych i narodowych), telewizji, internetu itd. (…) Media tworzą również to, co nazywam „bankiem świętości”, czyli zasobem opowieści stanowiących fundament tożsamości grup i jednostek. Opowieści mogą dotyczyć konkretnych wydarzeń, ale również idei. Ów „bank świętości” ułatwia ocenę zachodzących zjawisk, zwalniając z odpowiedzialności myślenia i dociekania prawdy (zwłaszcza historycznej). Stanowiąc podstawę tożsamości jednostek i grup, podobnie jak normy i wzorce zachować, daje poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia świata. (…) Pretekstem do powstania tego tekstu jest kampania brazylijskiego oddziału organizacji ekologicznej World Wildlife Fund (WWF), przygotowana przez agencję DDB. Ideą kampanii jest pokazanie, że w wielkiej tragedii z 11 września 2001 roku zginęło o wiele mniej ludzi niż w wyniku tsunami sprzed pięciu lat, w którym śmierć poniosło blisko 300 tys. osób. Oznacza to, że natura jest o wiele bardziej potężniejsza niż człowiek i wymaga szacunku oraz ochrony.

5 komentarze/y Czytaj dalej

O rzyganiu, przeglądarce i szalonej kobiecie

01.07.2009

W dzisiejszej Reklamoizmatyce przenosimy się w świat technologicznego porno-horroru. Pretekstem do tematu jest seria nowych spotów prezentujących możliwości Internet Explorera 8. Mówiąc krótko: IE pozwoli twojemu facetowi zabezpieczyć cię przed zobaczeniem tych wszystkich świństw jakie przegląda. Na zdrowie, polecam raczej przed posiłkiem.

0 komentarzy Czytaj dalej

O głupocie w reklamie i luźnej gumie

06.05.2009

Podobno głupota jest nieskończona jak Wszechświat. Nie mam problemów by się z tym zgodzić. Dlatego w ramach środkowotygodniowego relaksu proponuję wam “terapię klinową”. Poniższe filmy przedstawiają jedne z najgłupszych reklam jakie ostatnio widziałem. Będąc jednocześnie dowodem na to, że nie ma takich miejsc bez smaku i gustu, do których człowiek by nie zawędrował. Smaczenego.

PS. Jak macie jakieś swoje ulubione reklamy z tej kategorii – linkujcie w komentarzach.

0 komentarzy Czytaj dalej

Goryl, baton i wielkie stary Dody

04.03.2009

Jak co środę zapraszam Was na Reklamoizmatykę. Dziś trzy odsłony: śmieszna, straszna i taka sobie.
Śmieszna. Co prawda to nie jest reklama, ale piękne nawiązanie do znanych reklam Cadbury. Niestety nie mogę wkleić na stronę więc podaję linkę do YouTube.
Taka sobie. Nigdy nie byłem fanem Drużyny A. Ale pamiętam, że w podstawówce wszyscy moi koledzy namiętnie [...]

0 komentarzy Czytaj dalej

[18+] Ty TO zobaczysz – twoje dziecko nie

26.02.2009

I znowu krótko dziś (spotkania, loga, serwisy…). To troszkę taki erotyczny deserek. No właśnie – erotyczny? W zasadzie wszyscy wiemy o co chodzi (i to jest piękne!), ale nikt się nie przyzna.
Swoją drogą to seksualne odniesienia są w nas wbudowane tak mocno, jak nic chyba innego. I gdzieś tam na końcu, ostateczną odpowiedzią zawsze jest [...]

0 komentarzy Czytaj dalej

Każdy obraz ma swój dźwięk

18.02.2009

Nie ma nic piękniejszego niż prostota. Pomysł, wykonanie, odwołanie się do pierwotnych, naturalnych cech człowieka. A jednocześnie zabawna gra z odbiorcami. To jest coś co reklamożercy lubią najbardziej… Pierwotnie po portugalsku, a poniżej wersja angielska. Wykonana przez DDB dla brazylijskiej firmy SaxsoFunny.

Podpatrzone na advertblog.

0 komentarzy Czytaj dalej

Sport, reklamy i trochę gołych bab – w tej właśnie kolejności

04.02.2009

Ostatni weekend przyniósł nam dwa spektakularne wydarzenia medialne. Żadnego z nich nie dane mi było (stety/niestety) obejrzeć. I choć jeden przeminie jak brzydki poranny zapach z ust to drugi jest świetną okazją by przyjrzeć się troszkę bliżej medialnemu, ale i właściwie kulturowemu fenomenowi – amerykańskiemu SuperBowl, z którego relację nadaje NBC.

photo credit: JaeYong, BAE

Na [...]

2 komentarze/y Czytaj dalej

Kiedy jest poniedziałek. Kiedy pracujesz 16 godzinę.

02.02.2009

Co cenię w reklamie jako jej konsument? Jej ze mną komunikację. Jeśli nie traktuje mnie jak idiotę, ale puszcza do mnie oko. Czasem coś zasugeruje, czasem weźmie w duży nawias, czasem będzie kulturowym przypisem.
Dlatego w dzisiejszej Reklamoizmatyce coś w sam raz na późny, pracujący, poniedziałkowy wieczór. Mała rzecz, a cieszy.I to już od samego procesu [...]

1 komentarz Czytaj dalej