mikrobloging

Piszemy głównie o sobie – garść danych o wartości informacyjnej Twittera

12.01.2010

Firma TextWise przeprowadziła bardzo interesujące badanie dotyczące Twittera, które przybliża kilka ważnych statystyk z nim związanych. Ci z Was, którzy zawzięcie bronią tego typu serwisów przekonując, że to miejsca wymiany informacji, ciekawych znalezisk i opinii a nie tylko komentarzy w stylu „idę do toalety”, nie będą raczej zadowoleni. Dlaczego?

nao compreendo! – o językach użytkowników

TextWise posłużyła się bardzo ciekawą metodologią. Pobrała losowe komunikaty z Twittera z okresu dwóch tygodni za pomocą dostępnego API. W rezultacie otrzymała 8,9 mln „tweetów”, opublikowanych przez 2,6 mln użytkowników. Około 2,7 mln wiadomości (31 proc.) było odpowiedziami na inne, umieszczone przez kolejne osoby. Pół miliona komunikatów (6 proc.) stanowiły „retweety”. Prawie dwa mln „tweetów” zawierało URL.

0 comments Czytaj dalej

O targowisku, Twitterze i skończonym maśle

28.06.2009

W środy i w soboty w moim małym miasteczku, zwanym czasem przeze mnie pieszczotliwie wsią, na dużym placu z kiepskim dojazdem, gromadzą się ludzie z całej okolicy. Odbywa się Rynek. Każdego dnia, w każdej sekundzie, w bezkresnej Sieci, zwanej czasem przeze mnie pieszczotliwie śmietniskiem, na małej platformie z łatwym dostępem, gromadzą się ludzie z całego świata. Odbywa się Twitter.

2 comments Czytaj dalej

Umarł Król niech żyje Król (maksymalnie długi tytuł, który zaakceptowałby Flutter)

07.04.2009

W ostatnich dniach sporo mówiło się o możliwym przejęciu Twittera przez Google. O ogromnym potencjale kombinacji tradycyjnej wyszukiwarki z wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym (search.twitter.com). No i o ewentualnej sumie jaką Korporacja musiałaby zapłacić za serwis mikroblogowy – a przypomnijmy, że jakiś czas odrzucił on ofertę złożoną przez Facebooka: 500 milionów dolarów…
I gdzieś w tym całym zamieszaniu Slate, jeden z ciekawszym magazynów internetowym, apeluje: Google, zapomnij o Twitterze! Zainteresuj się… Flutterem!

Czym jest Flutter? Jest odpowiedzią na problemy wszystkich tych, dla których 140 znaków do wykorzystania w Twitterze to zdecydowanie… za dużo. Koniec mikroblogingu; nadchodzi nanobloging! Wyraź się w 26 znakach!

2 comments Czytaj dalej