Określanie własnych celów, nie tylko tych noworocznych, ma ogromną wartość. Pozwala spojrzeć na siebie nieco „z boku”, docenić swoje mocne i określić słabe strony, ale przede wszystkim ułatwia opracowanie planu na to co i jak chcemy osiągnąć, nie zadowalając się półśrodkami, ale decydując się tylko na sprawy dla nas najlepsze.
Czasem jednak, wiem to z własnego doświadczenia, mamy ogromne problemy ze stawianiem sobie celów. Nie tylko dlatego, że nie mamy czasu lub sił na ich określenie. Czasem po prostu nie bardzo wiemy co chcemy w życiu robić, jaką ścieżką pójść.
Mam nadzieję, że kilka poniższych rad – testowanych dermatologicznie, na własnej skórze – ułatwi nieco życie osobom, które męczą się myśleniem „niczego nie umiem”, „nie mam pojęcia co ze sobą zrobić”, „jestem byle jaki”. W końcu przecież autorefleksja nie jest przeznaczona tylko dla młodych/pięknych/bogatych – może być bardzo przydatna dla każdego, w dowolnych okolicznościach i nie wymaga jakiś specjalnych predyspozycji.
