Posty oznaczone tagiem:

lifehacking

Jak stawiać sobie cele kiedy nie wiemy czego chcemy od życia?

13.02.2010

Określanie własnych celów, nie tylko tych noworocznych, ma ogromną wartość. Pozwala spojrzeć na siebie nieco „z boku”, docenić swoje mocne i określić słabe strony, ale przede wszystkim ułatwia opracowanie planu na to co i jak chcemy osiągnąć, nie zadowalając się półśrodkami, ale decydując się tylko na sprawy dla nas najlepsze.

Czasem jednak, wiem to z własnego doświadczenia, mamy ogromne problemy ze stawianiem sobie celów. Nie tylko dlatego, że nie mamy czasu lub sił na ich określenie. Czasem po prostu nie bardzo wiemy co chcemy w życiu robić, jaką ścieżką pójść.

Mam nadzieję, że kilka poniższych rad – testowanych dermatologicznie, na własnej skórze – ułatwi nieco życie osobom, które męczą się myśleniem „niczego nie umiem”, „nie mam pojęcia co ze sobą zrobić”, „jestem byle jaki”. W końcu przecież autorefleksja nie jest przeznaczona tylko dla młodych/pięknych/bogatych – może być bardzo przydatna dla każdego, w dowolnych okolicznościach i nie wymaga jakiś specjalnych predyspozycji.

0 komentarzy Czytaj dalej

Dlaczego warto robić listy noworocznych postanowień?

04.01.2010

Początek roku ma w sobie przyjemność charakterystyczną dla wszystkich nowych rozdań; teraz właśnie nadzieje na poprawę, nowe przygody, różnie definiowany sukces mieszają się – jak mi się zdaje – z ambicjami, chęciami i dużym zapałem (który w dużej mierze okazuje się słomianym). To dobry moment na podsumowania, dobra chwila na plany i postanowienia.

Nie wiem czy praktykujecie określanie sobie celów w czasie na przykład na nowy rok? Moim zdaniem warto. Dlaczego? Z kilku co najmniej powodów.

1 komentarz Czytaj dalej

Czytam więc jestem, czyli dlaczego warto czytać w digitalnym świecie?

25.08.2009

Czytanie książek było od zawsze jednym z moich ulubionych zajęć. Czytałem od dziecka, a moim trzecim rodzicem był Karol May, który – nie ma w tym przesady – poprzez swoje barwne, choć nieskomplikowane historie, w znacznym stopniu mnie ukształtował. Pisałem już zresztą o tym na blogu i jeszcze pewnie napiszę nie raz…

Żyjemy w digitalnym świecie. Szleją mikroblogi, prasa podobno umiera, w telewizji tańczą na lodzie. Jest tak wiele rzeczy do robienia, po co więc komu książki? Jak i czy warto znaleźć na nie czas?

O tym, dlaczego warto czytać napisano już… książki. Nie chcę tego powtarzać. Czasami warto jednak do sprawy podejść nieco bardziej pragmatycznie, niekoniecznie wykrzykując z perspektywy oblężonej twierdzy: czytajcie książki, do cholery bo telewizja i internet to Zło!

Zastanawiam się więc – po co książki, i mam tu na myśli prozę, fikcję, beletrystykę, a nie książki branżowe, po które sięgamy z racji rozwijania zawodowych kompetencji. Może warto zrobić sobie taką listę argumentów przemawiających za czytaniem (nawet pomimo tego, że na Blipie toczy się ciekawa dyskusja pod tagiem #bułka, a TVN24 relacjonuje właśnie pierdnięcie najstarszego Polaka).

0 komentarzy Czytaj dalej

Zacznij dzień z pełną energią

15.08.2009

photo credit: BadrNaseem

Podobno ilość snu niezbędna do poczucia wyspania jest uwarunkowana genetycznie. Niedługo okaże się, że umiejętność ustępowania miejsca starszym w tramwaju również zależy od genów. No, ale nie o tym dziś chciałem.
Chciałem Was podpytać trochę o Wasz sen. Ile czasu na niego przeznaczacie? Czy wystarcza Wam cztery lub pięć godzin i jesteście rześcy [...]

5 komentarze/y Czytaj dalej