edukacja

Po Kongresie Obywatelskim – o szkolnictwie wyższym i sensie debatowania

Intensywne dni, wiele różnych spotkań a tematy czekają… Dziś skupiam się na Kongresie Obywatelskim, który odbył się w miniony weekend, a zwłaszcza na zagadnieniach szkolnictwa wyższego (z różnych powodów te najbardziej mnie interesują ostatnio).

Czwarta już edycja Kongresu Obywatelskiego, organizowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, odbyła się w sobotę 17 października w gościnnych progach warszawskiej SGH. Po zapoznaniu się z programem spotkania i wewnętrznych walkach – debaty tematyczne prezentowały się nad wyraz apetycznie, ale coś trzeba było wybrać – wziąłem udział w sesji „Jakie szkolnictwo wyższe do roku 2030?”. Jest to bowiem dziedzina, która z racji planowanej kariery zawodowej oraz zainteresowań jest mi bardzo bliska.

Największą siłą spotkania były wystąpienia prelegentów, którzy prezentowali nie tyle odmienne poglądy, ile różne perspektywy spojrzenia na sprawy szkolnictwa wyższego.

Czytaj dalej

Prawie jak manifest edukacyjny

Do napisania tego tekstu zamierzałem się od dawna. By go w końcu popełnić nadarzył się dla mnie pretekst idealny – rozpoczynam studia doktoranckie. To dla mnie szalenie istotne wydarzenie, mające wpływ nie tylko na to co robię, ale również – kim jestem. Będzie więc trochę prywaty, będą wzniosłe słowa. Wybaczcie.

Nie będę oszukiwał – ten tekst jest przede wszystkim dla mnie. Bym za jakiś czas mógł na niego spojrzeć i dokonać rachunku sumienia. Zdać relację z realizacji jego postulatów.
jak było?

Zaczynam studia doktoranckie. To początek spełniania marzenia, którym żyłem od kilku lat. Studia, choć niewątpliwie będą jedną z najważniejszych przygód w moim życiu, są raczej środkiem do celu niż celem samym w sobie.

Czytaj dalej