Edukacja

Prawie jak manifest edukacyjny

18.10.2009

Do napisania tego tekstu zamierzałem się od dawna. By go w końcu popełnić nadarzył się dla mnie pretekst idealny – rozpoczynam studia doktoranckie. To dla mnie szalenie istotne wydarzenie, mające wpływ nie tylko na to co robię, ale również – kim jestem. Będzie więc trochę prywaty, będą wzniosłe słowa. Wybaczcie.

Nie będę oszukiwał – ten tekst jest przede wszystkim dla mnie. Bym za jakiś czas mógł na niego spojrzeć i dokonać rachunku sumienia. Zdać relację z realizacji jego postulatów.
jak było?

Zaczynam studia doktoranckie. To początek spełniania marzenia, którym żyłem od kilku lat. Studia, choć niewątpliwie będą jedną z najważniejszych przygód w moim życiu, są raczej środkiem do celu niż celem samym w sobie.

0 comments Czytaj dalej

Czy warto studiować dziennikarstwo?

11.08.2009

„Chcę być dziennikarzem. Czy warto studiować dziennikarstwo?” Nie warto. Z bardzo wielu powodów. Jeśli myślisz poważnie o wyborze tego kierunku studiów, przeczytaj mój tekst a potem poszukaj sobie czegoś lepszego.

Sam, z tego co pamiętam oczywiście, długo zastanawiałem się nad wyborem studiów. Zawsze dobrze mi się pisało, lekko i szybko, więc wybór był ograniczony do dziennikarstwa i polonistyki. Głównie za namową moich nauczycieli z liceum wybrałem pierwszą opcję. Nie żałuję jej tylko dlatego, że na trzecim roku zacząłem drugi kierunek – moją ulubioną sociologię (na polonistyce nie miałbym takiej możliwości). Mam nadzieję, że poniższy tekst będzie wskazówką dla tych, którzy myślą o studiowaniu dziennikarstwa. I choć oczywiście ostateczna decyzja należy do was, to warto chyba posłuchać rad starszego kolegi…

13 comments Czytaj dalej

O matematyce, edukacji i mierności

06.07.2009

Jeśli mogę napisać, że są rzeczy, których żałuję w odniesieniu do własnej edukacji – to brak gruntownego wykształcenia opartego na przedmiotach ścisłych, zajmuje pierwszą pozycję na takiej liście.

Jestem dzieckiem swojej epoki. Epoki, w której matematyka jest traktowana jak straszak, a fizyka to najnudniejszy/najstraszniejszy przedmiot. Jestem dzieckiem czasów, w których wizja egzaminu maturalnego z matematyki przyprawiała o łzy i zapewnienia, że „to już nasz koniec”. W których za hasło „matematyka jest piękna” można na stałe trafić na oddział osób sympatycznych, ale nieco ekscentrycznych (lub dziwaków, jeśli jesteś niezamożny).

Umasowienie to największa tragedia na edukacji.

3 comments Czytaj dalej