Ostatnie miesiące nie należały do najlepszych dla dziennikarzy. Nie chcę mówić, że to wina (tfu, tfu) kryzysu. Z jednej strony obserwujemy poważne spadki na rynkach prasy drukowanej, tradycyjnego bastionu „pismaków”, z drugiej jednak – wspomniany kryzys jest świetną wymówką do zwalniania starych/niedoświadczonych/niewygodnych pracowników (niepotrzebne skreślić). (…) Nie bez winy jest tu internet. To oczywiście ogólnik wymagający doprecyzowania. Internetowe dziennikarstwo rządzi się innymi prawami niż te tradycyjne, także na polu współpracy dziennikarzy z redakcjami. Można być może mówić o jakimś psuciu tego rynku przez tańszych, mniej profesjonalnych adeptów tej sztuki, co odbija się na całej branży i czego skutki odczuwają także doświadczone osoby (…) Postanowiłem zebrać kilka pomysłów, których zastosowanie może nie zagwarantuje nam pracy i wielkich pieniędzy, może być jednak dobrym urozmaiceniem i rozszerzeniem naszych doświadczeń, warsztatu i wiedzy. Dziennikarze potrzebni będą zawsze – dobrze jest pokazać swoje umiejętności i ciekawość świata. I nie ważne czy dopiero zaczynamy, czy mamy 30 lat doświadczenia.
Posty oznaczone tagiem:
