Maj 2010

Od Szkieletów do Matrixa – opowiadania transmedialne 2/2

To druga część tekstu o opowiadaniach transmedialnych. Pierwszą znaleźć można pod tym adresem.

Współkreowanie światów

Relacja użytkownik – twórca – świat opowieści ma zresztą kluczowe znaczenie dla charakterystyki i sukcesu opowiadania transmedialnego. O ile przekazy spod znaku masowej produkcji opierają się głównie na schematyczności struktury narracyjnej, czyli „powszechnym i rygorystycznym stosowaniu klasycznej narracji linearnej” (Mrozowski, 2001, s. 68) o tyle wraz z rozwojem mediów cyfrowych (zwłaszcza internetu) struktura ta jest coraz częściej podważana.

W tym właśnie kontekście opowiadania transmedialne wykorzystują potencjał uwypuklony w rozwoju Web 2.0. Pojęcie to nie oznacza – jak może się na pierwszy rzut oka wydawać – pojawienia się nowej wersji internetu. Jest to raczej technologiczno-filozoficzne spojrzenie na formy i treści zawarte w sieci.

Czytaj dalej

Od Szkieletów do Matrixa – opowiadania transmedialne 1/2

Po dłuższej przerwie spowodowanej intensywnością spraw wracam do ExploreExplain. Dziś zamieszczam pierwszą część tekstu referatu jaki wygłosiłem podczas konferencji „Za progiem kultury popularnej” organizowanej przez Koło Naukowe Studentów Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, która odbyła się 21 maja. Temat myślę ciekawy – opowiadania transmedialne, czyli Matrix opowiedziany…

Czytaj dalej

Z robaka w motyla? O kokonach informacyjnych

W zrozumieniu tego jak odbieramy media (a przez nie – kulturę, wiadomości, wiedzę itd.) kluczowe znaczenie ma uświadomienie sobie zjawiska kokonów informacyjnych. Część z nas, konsumentów informacji, z pewnością je dostrzega. Są to jednak niezwykle silne mechanizmy.

Kokony informacyjne to tworzone przez nas zamknięte obszary komunikacji, które zawierają tylko te przekazy, które chcemy odbierać. Mówiąc najprościej: słuchamy, oglądamy, czy czytamy tylko to co nas interesuje, to co nas cieszy, bawi, pokrzepia.

kokony polityczne

Kokony informacyjne doskonale widoczne są w sferze polityki. Mówimy często o tzw. klapkach na oczach, które nie pozwalają dostrzec racji innych niż swoje własne. Jeśli polityk zajmuje jakieś stanowisko (nawet merytoryczne, poparte argumentami), to będzie przez swoich oponentów odbierany jako agresywny, jątrzący, populistyczny.

Czytacie prasę? Telewizyjne programy publicystyczne? Jeśli tak to jakie? Czy z te reprezentujące różne opcje i punkty widzenia, czy raczej te, które bardziej odpowiadają waszym poglądom? No właśnie. To standardowy, całkowicie normalny kokon.

Czytaj dalej

Media, tragedia, wybory

Rozumiem płaczących Polaków. Nie rozumiem płaczących dziennikarzy. Oni nie są od tego, by przeżywać na ekranie emocje, ale od rzetelnego informowania o tych, którzy te emocje odczuwają.

Tak rozpoczyna się głośny felieton Andrzeja Skworza, redaktora naczelnego branżowego pisma „Press”, który znacząco podgrzał dyskusję nie tylko na temat tego, jak polskie media poradziły sobie (i radzą nadal) z relacjonowaniem tragedii smoleńskiej, ale również jaki jest sens pracy dziennikarza w ogóle.

Dziennikarz to zawód, profesja jak nauczyciel, lekarz czy maszynista pociągu. Trudno jest prowadzić pociąg przez łzy i dlatego nie powinno się trzeciego czy czwartego dnia płakać podczas wykonywania tej roboty – mówił naczelny „Pressa” w radiu Tok FM.

Czytaj dalej