![]() |
Po dłuższej przerwie wracam do cyklu Zapytaj Mądrzejszych. W związku z prezentacją, jaką mam niedługo wygłosić na Uniwersytecie Jagiellońskim, mam dla Was takie oto zagadnienie pod rozwagę:
Internet jest niewątpliwie jednym z najbardziej widocznych znaków rewolucji cyfrowej. Zmienia się praktycznie każdy aspekt naszego życia: od rozwoju osobistego i wychowania, poprzez edukację i podnoszenie kwalifikacji, na życiu osobistym, kontaktach społecznych i rozrywce kończąc. Zmienia się również charakter naszej pracy, sposób jej wykonywania i umiejętności, które są uznawane za najbardziej wartościowe. I właśnie o to chcę Was podpytać.
Czy zauważacie różnice pomiędzy aspektami związanymi z pracą zawodową, jej wykonywaniem, czy szerzej nawet: ekonomią, które dominowały jeszcze 10, 20 lat temu (ogólniej: pokolenie naszych rodziców), a zachowaniami i możliwościami, jakie są obecnie?
Aby nie być zupełnie abstrakcyjnym zacznę od własnego przykładu. Moja praca zawodowa to obecnie przede wszystkim pisanie tekstów i prowadzenie serwisów internetowych. Moim własnym dzieckiem jest Dziennik Turystyczny, ale razem z kolegą zajmujemy się m.in. e-biznes.pl, czy PRportal.pl. Do niedawna jeszcze kolega zatrudniłby mnie, byłbym jego pracownikiem. Ale dziś wygląda to tak, że obaj prowadzimy własne firmy, dzielimy się swoimi najlepszymi zasobami by rozwijać projekty, za które obaj czujemy się odpowiedzialni.
Dodatkowo, co może ważniejsze, mieszkamy kilkaset kilometrów od siebie. Widujemy się raz na kilka miesięcy. Codziennie jednak rozmawiamy via komunikator, wplatając pomiędzy żarty, czy „życiowe” refleksje, elementy stricte dotyczące pracy. W nieco ważniejszych momentach np. przy projektowaniu nowych funkcjonalności serwisów korzystamy z narzędzi takich jak PiratePad lub innych, wspomagających współpracę online. Takie współdziałanie jeszcze kilkanaście lat temu byłoby niemożliwe.
Mam nadzieję, że wytłumaczyłem o co mi chodzi? Zapraszam więc do dyskusji i dzielenia się własnymi doświadczeniami!
Dla zachęty – wśród osób, które będą się wypowiadać wylosuję przewodniki turystyczne po Chorwacji, Portugalii i Norwegii

{ 2 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }
Nieco czuję się przywołany
Wypisałeś sporo zalet, które dostrzegam i pewnie wielu z czytelników również.
Niestety praca 2.0 ma jedną bardzo dużą wadę – brak konkretnego zawieszenia w czasie. Oczywiście może to być zaletą, ale ja zaczynam postrzegać to jako wadę. Jesteś widoczny na komunikatorze – to może coś jeszcze ustalimy, że jest 20.00 to ma mniejsze znaczenie. Także – nie wiem jak Wy – ale ja zaczynam wdrażać u siebie program Zamykania „klapy” komputera o 16.00. Więcej o tym będzie dziś u mnie na blogu – ostatnio sporo o tym myślałem.
@Sylwester Zupełnie nie wiem czemu czujesz się przywołany?
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Co więcej, tego typu praca może okazać się interesująca i użyteczna dla osób, które potrafią się zorganizować, wiedzą czego chcą, wiedzą jak dzielić swój czas etc.
No właśnie – czas jest tym zasobem, o który toczy się największa walka. Też czasem zazdroszczę osobom, które wychodzą o 16 z biura i nie myślą o pracy do kolejnego poranka. Ale tylko czasem
I to prawda, że zaciera się granica pomiędzy prywatnym a służbowym. Pół problemu jest jak Ty to sam dostrzegasz i potrafisz temu zaradzić. Cały problem kiedy inni od Ciebie tego wymagają.