Jak stawiać sobie cele kiedy nie wiemy czego chcemy od życia?

13/02/2010 · 0 komentarzy

Goals, Goals, Goals
Creative Commons License photo credit: lululemon athletica

Określanie własnych celów, nie tylko tych noworocznych, ma ogromną wartość. Pozwala spojrzeć na siebie nieco „z boku”, docenić swoje mocne i określić słabe strony, ale przede wszystkim ułatwia opracowanie planu na to co i jak chcemy osiągnąć, nie zadowalając się półśrodkami, ale decydując się tylko na sprawy dla nas najlepsze.

Czasem jednak, wiem to z własnego doświadczenia, mamy ogromne problemy ze stawianiem sobie celów. Nie tylko dlatego, że nie mamy czasu lub sił na ich określenie. Czasem po prostu nie bardzo wiemy co chcemy w życiu robić, jaką ścieżką pójść.

Mam nadzieję, że kilka poniższych rad – testowanych dermatologicznie, na własnej skórze – ułatwi nieco życie osobom, które męczą się myśleniem „niczego nie umiem”, „nie mam pojęcia co ze sobą zrobić”, „jestem byle jaki”. W końcu przecież autorefleksja nie jest przeznaczona tylko dla młodych/pięknych/bogatych – może być bardzo przydatna dla każdego, w dowolnych okolicznościach i nie wymaga jakiś specjalnych predyspozycji.

1. Przede wszystkim pamiętaj czym są cele

Kiedy myślimy o celach (np. postanowieniach noworocznych, na wielki post czy z innej okazji) często popadamy w błąd wielkości. Wydaje nam się, że musimy określać tylko najważniejsze, boskie prawie sprawy takie jak: być szczęśliwym, uratować Ziemię przed asteroidą, znaleźć szczepionkę na raka.

Pierwszym krokiem jest więc zdecydowane wyluzowanie. Cel to bowiem wszystko to, co chcielibyśmy osiągnąć – bez znaczenia jakiego „kalibru” to jest. Może to być kupno domu lub auta, ale równie dobrze nauczenie się robienia pysznego leczo (mmmm… leczo…).

Warto pamiętać – to chyba jedna z najważniejszych rad – że cele powinny określać to co chcemy robić, a nie to co uważamy, że „powinniśmy”, że nam „wypada” (nienawidzę tego słowa) albo ktoś od nas tego oczekuje. W tym akurat aspekcie liczymy się tylko my i nasze potrzeby/marzenia.

2. Zacznij od tego, co sprawia ci największą przyjemność

Wszyscy mamy zainteresowania, każdy z nas może z łatwością wskazać obszary, które sprawiają nam ogromną przyjemność. Dla mnie pierwszymi wskazaniami mogą być spotkania z przyjaciółmi, książki, filmy, muzyka. Dla kogoś innego może piłka nożna lub bieganie z psem.

Dobrze jest rozpocząć od stworzenia listy kilku – powiedzmy do dziesięciu – rzeczy, które naprawdę lubmy robić. Pozytywnego myślenia nigdy za wiele. Ale taka lista może być również świetnym początkiem określania celów. Przyjrzyjmy się jej – czy w sprawach, które zapisaliśmy nie kryją się jakieś możliwości? Może zawsze chciałeś stworzyć własną drużynę piłkarską? Może chciałaś zapoznać się z kanonem światowej literatury, a może zawsze marzyłeś (jak ja) o nauczeniu się grania na perkusji?

Nawet jeśli takie cele wydają się nam nieco onieśmielające – na zasadzie: ja? trenerem drużyny? owszem lubię pograć, wiem dużo o rozgrywkach, ale do bycia trenerem jestem za cienki! – to budowanie ich na naszych zainteresowaniach to najlepsza droga do osiągnięcia pełniejszej, szczęśliwszej perspektywy dla naszego życia.

3. Jeśli masz problem, zacznij od tego czego nie lubisz

Może się oczywiście zdarzyć tak, że naprawdę trudno jest nam określić czego chcemy od życia. To naturalne i nie ma się co tym za bardzo przejmować (wiem dobrze jak trudny i męczący to stan). Może nie pomogła też za bardzo lista zainteresowań. Co wtedy? Stwórzmy listę rzeczy, których nie chcielibyśmy nigdy dla siebie.

Negatywna motywacja może być równie silna jak pozytywna. Może nie chcesz mieć złych relacji ze swoimi rodzicami? Może nie chcesz mieć pracy, której nie będziesz znosił? Może – tak jak ja – nie chcesz żyć ze sporą nadwagą i wszystkimi wypływającymi z tego konsekwencjami?

Zapisz wszystko co przychodzi ci do głowy. Nie ulegnij jednak wrażeniu, że twoje życie stoi na krawędzi upadku bo niebezpiecznie zbliżasz się do wskazanych spraw. Teraz wykonaj prostą sztuczkę i zamień te problemy na wyzwania: chcę mieć dobrą relację z rodzicami, chcę mieć pracę, którą będę uwielbiał, chce osiągnąć i zachować zdrową wagę. To już konkretne wyzwania i teraz wystarczy zastanowić się jak można osiągnąć te cele.

Rozważ najważniejsze życiowe aspekty

Niektórym pomóc może stworzenie planu dotyczącego najważniejszych jak się zdaje spraw w życiu. Dla chyba wszystkich z nas można stworzyć taką charakterystykę:

  • zdrowie;
  • relacje;
  • praca/finanse;
  • wartości/postawy.

Jeśli mamy problemy ze stworzeniem list rzeczy, które chcemy lub nie chcemy robić, zastanowienie się nad powyższymi kategoriami może być jeszcze jednym ułatwieniem. Czy czujesz, że w którymś z tych obszarów brakuje ci równowagi albo coś nie gra? Masz jakieś ambicje związane z pracą, czy zdrowiem? To twoje cele.

Można tu zastosować metodę burzy mózgu i wypisać w każdym z obszarów sprawy, które są dla nas szczególnie istotne: zrzucenie kilku kilo, odnowienie przyjaźni z koleżanką z podstawówki, zdobycie awansu lub poszerzenie swojej wiedzy religijnej – to konkretne wyzwania.

Podsumowanie

Określanie celów wiąże się niewątpliwie z pewnym wysiłkiem. Wymaga dyscypliny i samozaparcia. Warto to jednak robić, wypracować w sobie taki nawyk. Nadają one bowiem sens życiu, określając cele widzimy, że mamy do czego dążyć, nie popadamy w rutynę i zniechęcenie.

Jeśli macie swoje pomysły na stawianie celów, podzielcie się nimi. Mam nadzieję, że powyższe będą użyteczne dla części z was. Miłego weekendu!

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com