Każde nowe medium zmienia oblicze starego, przekonywał McLuhan. Nie inaczej jest z internetem i jego wpływem na telewizję. Nie wiem jak Wy, ale ja posiadam w domu okropny telewizor, który służy mi jedynie do oglądania filmów na DVD przed snem. Nie pamiętam kiedy ostatnio obejrzałem coś „z programu tv”.
Wkurza mnie w telewizji to, że to ja muszę się nastroić do niej, a nie ona do mnie. Zmusza się mnie do chęci obejrzenia czegoś, bo jak nie to okazja przepadnie (nie wspominając, że naprawdę ciekawe propozycje puszczane są o nieludzkich porach). No i te reklamy co dwadzieścia minut. I ci lektorzy jeszcze (nic do nich nie mam, chodzi o sam fakt). Rzadko kiedy sięgam po pilota.
Jestem natomiast ogromnym zwolennikiem rozwiązań VoD (Video On Demand, wideo na życzenie). I choć w dalszych planach mam kupno lepszego telewizora, PVR, PS3 i dobrego systemu audio to zdarza mi się korzystać z nagrań dostępnych przez internet. Kiedy chcę, co chcę.
Cieszy mnie więc informacja, że iplex.pl, wirtualna wypożyczalnia VoD – jako chyba pierwszy tego typu serwis w Polsce, zdecydował się na udostępnienie swoich materiałów za darmo. Owszem coś za coś – platforma finansowana jest z reklam (choć filmy nie są nimi przerywane). To jednak dobra wiadomość – miejmy nadzieję, że inni zdecydują się na taki model (może przy zachowaniu płatnych opcji premium, które dawałaby wolność od reklam?).
iplex.pl nie ma tak rozbudowanej biblioteki jak tradycyjne wypożyczalnie wideo, można tu jednak trafić na całkiem dobre propozycje takie jak „Wojna polsko-ruska”, „Mała Moskwa” czy „Underworld”. W planach twórców serwisu są również wydarzenia specjalne np. Festiwal Planete Doc Review.
Tak trzymać!
Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)
