Polska szkoła reklamy…

18/01/2010 · 1 comment

Jedną z cech zmieniającej się błyskawicznie rzeczywistości medialnej jest co, że śmieszą nas rzeczy które wcale nie tak dawno były naszą codziennością. Czasem podchodzimy do nich z sentymentem, czasem z lekkim zażenowaniem. Zawsze wzbudzają w nas spore emocje.

Chociażby takie reklamy.

Dzisiejszą reklamoizmatykę poświęcam więc starym polskim reklamom. Starym – czyli z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (są i wcześniejsze perełki). Jak zawsze – jeśli macie swoje typy lub podobne znaleziska, zostawiajcie w komentarzach. Zaczynamy.

Nie raz i nie dwa zadawaliśmy sobie to pytanie – ojciec, prać?

Kosmiczny smak z młodym Piotrem Gąsowskim

Jedne z moich ulubionych reklam – Frugo. To także przykład na to jak kultowa marka może niespodziewanie zniknąć z rynku. Dwie propozycje

Królewskie, dość świeże reklamy, ale bardzo udane

Elgaz, jedna z najstarszych polskich reklam (i jest po prostu sexy)

Baltona, miszcz

Pewex. A nawet komputery

Kukuruku, pamiętacie? :)

Zremb zawsze na czasie

Nizastąpiona Gerda

Poloneza za milion czterysta?

Omo z młodziutkim Pawłem Wilczakiem

I na koniec rodzynka. Tylko dla widzów o mocnych nerwach

Dodaj wpis do:
  • email
  • del.icio.us
  • Tumblr
  • Technorati
  • Facebook
  • Twitter
  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Wykop

Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)

Leave a Comment

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com

{ 1 trackback }