![]() |
Jak to mówią nieco starsi przyjaciele: no i znowu Święta. Tak właśnie, znowu ten czas. Powinienem chyba Wam i sobie czegoś życzyć, ale czego? Bo i czego właściwie można chcieć w „nowym cudownym świecie” A.D. 2010?
Chyba tego żebyśmy uczyli się skutecznie odnajdywać to co wartościowe – w bagnie idiotyzmu, w zalewie tandety, w mnogości niezweryfikowanych informacji. I to zarówno w pracy jak i w nieco bardziej prywatnych kontekstach. Nie będzie łatwo, ale co nam pozostaje?
Największe zmiany naszego – indywidualnego i społecznego – życia dokonują się w przestrzeni szeroko rozumianych mediów. Ale, nawet jeśli to zabrzmi trywialnie, życzę Wam i sobie byśmy potrafili wyłączyć internetowe urządzenia i iść na piwo z kumplami, albo na spacer z dziewczyną, która nam się podoba. Pooddychać świeżym/miejskim powietrzem…
I jeszcze jedno. Warto pamiętać, że wszystko się kończy, przemija zgniłe i straszne. Ale nie może to być powód zrezygnowania z przyjaźni. Doświadczenia tego roku pokazały mi, że to jedna z najważniejszych spraw, o które musimy dbać. Przyjaźń, o którą się nie dba kończy się, urywa i nic nie boli bardziej, nic nie dotyka mocniej niż zdradzone zaufanie. Umiejętności pielęgnowania przyjaźni niech nam nie zabraknie na Święta i Nowy Rok.
Do napisania/usłyszenia/zobaczenia w 2010 roku. Smacznego.
PS. Trochę tradycją minionej Wielkanocy, moje przesłanie „uatrakcyjniam” najciekawszą formą życzeń jakie dostałem w ramach wykonywanej pracy. W tym roku zwycięzcą jest Adv.pl za humor, dystans i pomysł.

{ 2 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }
Dobrze powiedziane. Na to piwo tez się kiedyś trzeba przejść. I do tego rozmawiać jeszcze czasami o innych rzeczach niż nowe media, bo nas znajomi porzucą;) Wesołych Swiat Dawidzie
@Dawid Tobie też wesołych, Dawidzie. A znasz takie powiedzenie: dwóch Dawidów wiosny nie czyni? albo takie: co dwóch Dawidów to nie jeden