fot. J. Żołnierkiewicz, solidarnosc.gov.pl
Dziś jest niewątpliwie jedna z ważniejszych dat dla naszej pamięci narodowej, tożsamości i historii. Wciąż wywołująca skrajne opinie, wciąż nie do końca rozszyfrowana. Nie zmienia to jednak faktu, że odnosi się do czasu tragicznego, czasu eskalacji i ostatecznej formy zwyrodnienia tamtego systemu, który przecież jeszcze nie umarł, który jeszcze siedzi w naszych głowach, naszym prawie i w naszej mentalności.
Nie chciałbym jednak pisać tu więcej o moich poglądach, przede wszystkim z szacunku dla Was, drodzy koleżanki i koledzy. Ponieważ nie taka jest tematyka tego bloga pozwolę sobie jedynie na wskazanie bardzo ciekawej inicjatywy związanej z dzisiejszą rocznicą. Mam na myśli serwis Grudniowa Noc, akcję portalu Interia.pl.
Jak możemy przeczytać w jej opisie:
Ten dziennik, to niepublikowany do tej pory zapis przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego w Krakowie. Minuta po minucie możemy obserwować nieludzką precyzję działań aparatu bezpieczeństwa. Te suche zapiski to jedyne w swoim rodzaju memento dla ludzi, których historia doświadczyła wtedy najbardziej.
Treść na podstawie dokumentów krakowskiego oddziału IPN.
Grudniowa Noc, poprzez wstrząsający opis chirurgicznej precyzji ludzi, którzy wystąpili przeciwko swoim rodakom oraz przez przypominającą mikroblog formę ma szansę dotrzeć do osób, które o tej strasznej historii nie mają pojęcia i niekoniecznie chcą mieć. Być może pomiędzy szałem przedświątecznych zakupów, kolejną weekendową imprezą, czy idiotycznym programem w telewizji zerkną na te zapiski i – kto wie, nie wyzbywajmy się naiwnej wiary – poczują pewne poruszenie, ciekawość?
Tak czy inaczej to był straszny czas. 13 grudnia – pamiętam.