Jeśli nie macie pomysłu na to, co obejrzeć do zupy możecie zerknąć na poniższe prezentacje Roberta Kozaka z e-lekcje.org dotyczące wartości jakimi kierować się powinien prawdziwy dziennikarz (swoją drogą uwielbiam takie wytyczne dla prawdziwych dziennikarzy, prawdziwych Polaków, prawdziwych katolików itd.)
Nie wiem czy osoba pana Kozaka będzie dla Was autorytetem (zwłaszcza w kontekście bezstronności i niezależności dziennikarskiej, co musi budzić uśmiech, gdyż prelegent przez długi czas odpowiadał za „Wiadomości” w TVP 1, o czym sam zresztą wspomina w „zabawnym” przykładzie). Nie wiem również, czy opowiadane tu historie nie leżą raczej w Nibylandii niż we współczesnym świecie. Z drugiej jednak strony o tych podstawowych wartościach zawsze chyba warto dyskutować, warto się o nie spierać i kłócić.
Najgorzej bowiem będzie jak w ogóle przestaniemy sobie zadawać pytania o podstawowe rzeczy. Zapraszam więc i smacznego. Wideo w dalszej części tekstu.
Czytaj dalej
Wczorajszy wieczór spędziłem w miłym towarzystwie Magdy i Marka (dzięki!). Jednym z kluczowych punktów spotkania był seans w kinie Rejs. Bardzo ciekawił mnie wybrany film, miałem wobec niego wysokie oczekiwania. I nie zawiodłem się. „Dom zły” Wojtka Smarzowskiego to bez wątpienia jeden z najbardziej wstrząsających i najważniejszych obrazów ostatnich lat w polskim kinie.
Nie chcę Wam zdradzać fabuły, nie chcę psuć tego napięcia i emocji. A wierzcie mi – są naprawdę ogromne. Każdy moment filmu, nawet ten w którym dzieją się rzeczy na pozór zabawne, jest zapowiedzią kolejnego katastrofy, nieuniknionej tragedii, która łączy wszystkich bohaterów. To sprawia, że „Dom zły” trudno zakwalifikować do jednego gatunku; jest tu i dramat, i thriller, kryminał i groteska.
Czytaj dalej