W zakurzonej nieco Reklamoizmatyce chciałbym zwrócić Waszą uwagę na spoty ING Banku Śląskiego zachwalające prowadzenie konta internetowego. Jakoś mnie tak wiercą w brzuchu i nie wiem, czy Was może też?
Bardzo lubię reklamowe działania prowadzone przez ING (Marek Konrad rządzi!), jestem również szczęśliwym posiadaczem konta internetowego (w innym banku). Kiedy pierwszy raz zobaczyłem dwie nowe reklamówki ING poczułem pewien niesmak. Dlaczego? Najpierw może filmiki, pliz.
Nie wiem jak Wam ale pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po obejrzeniu tych reklam (szczególnie drugiej) brzmiała: chrzanić panie z okienka, chrzanić pana ochroniarza, chrzanić panią z ksero. Człowiek jest tu zupełnie niepotrzebny bo przecież „jestem internetowy i wszystko robię sam”. Więc po co człowiek, po co pracownik? Niech spada po równi pochyłej.
Nie sądzę by takie „niehumanistyczne” przesłanie było zamierzeniem ING. Ale jakoś mi nie leżą te reklamy. A jakie jest Wasze zdanie?
Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)
