Koniec opowieści? Internet katem narracji

21/11/2009 · 0 comments

What's your digital story?
Creative Commons License photo credit: Wesley Fryer

Internet zmienia nas na swój obraz i podobieństwo. Blip, Twitter, blogi, komentarze, rssy – oto świat, w którym funkcjonujemy, z którego czerpiemy informacje, który nas kształtuje. I nie chodzi tylko o nas – internetowych maniaków, którzy w sieci czują się jak ryba w wodzie. Ten świat coraz bardziej staje się naturalną przestrzenią życiową dla większości społeczeństw.

Nie chodzi również tylko i wyłącznie o to jak przekazujemy to, co mamy do powiedzenia lub jak czytamy innych. Chodzi również o „literacką” część naszego życia.

W bardzo interesującym tekście „The internet is killing storytelling”, Ben Macintyre pisze o informacji, którą konsumujemy online – robimy to coraz szybciej, bardziej wybiórczo i powierzchownie. Swoją uwagę potrafimy skupić tylko przez chwilę – błyskawicznie przechodzimy do kolejnej informacji i tak dalej. Mamy problemy z koncentracją i skupieniem. Badania Microsoftu pokazały, że powrót do podobnego stanu koncentracji po odebraniu maila w czasie danego zadania zajmuje nam średnio 24 minut.

Internet wytworzył nowy rodzaj czytelników-srok, zbierających małe, błyszczące guziki wiedzy a następnie skaczących do kolejnego świecącego czegoś - pisze Macintyre.

Być może jedną z największych ofiar współczesnej komunikacji są, jak słusznie zauważa Macintyre, opowieści. Przeszły do ofensywy – w świecie propagandy natychmiastowości, informacji w wersji instant, mikroblogów. A przecież towarzyszyły nam od zarania dziejów, są nieodłączną częścią naszej natury. Pojawiają się w każdej kulturze, każdej ludzkiej społeczności.

Kiedyś służyły do przekazywania życiowej mądrości i wiedzy, konstytuowały tożsamość, przybliżały sens świata. Ale wymagają czasu i koncentracji – nie są po prostu informacjami lub komunikatami zamkniętymi w 140 znakach. Są zaproszeniem do wyjścia poza nasze doświadczenia – to najstarsza i najlepsza forma wirtualnej rzeczywistości. Są więc wymagające – nieatrakcyjne więc dla współczesnego świata.

Internet, pisze Macintyre, nie sprzyja prawdziwym narracjom. Nie są nimi blogi, Facebook, czy Twitter. Pamiętacie historie dłuższe niż tysiąc słów, które stały się popularnymi wiralami? Jednocześnie jednak informacyjna kakofonia stwarza pozory komunikacji dostępnej w każdej chwili, dla każdego. Konsekwencją, pisze słusznie Macintyre, jest anorektyczna forma naszej kultury.

To, że czujemy głód informacji widać bardzo wyraźnie. Czym jest zwycięstwo Baracka Obamy jeśli nie zwycięstwem wiary w opowieść o człowieku, jego rodzinie i nadziei w możliwość zmiany? Czym jest historia Madeleine McCann jeśli nie dramatyczną opowieścią (w wersji telewizyjnego reality show, ale jednak) o dramacie rodziny, skrywanych tajemnicach i domniemanej zbrodni? W księgarniach największą popularnością cieszą się biografie i książki historyczne, których nakłady rosną, wbrew rynkowym tendencjom.

Tym czego potrzebujemy, pisze Macintyre jest maszyna, która będzie w stanie połączyć szybkość i wygodę technologii z przyjemnościami narracji. A to może nie być tak odległe. W Japonii ogromną popularnością cieszą się keitai shosetsu, książki dostępne za pośrednictwem telefonów komórkowych. Pisane językiem sieci (slang, emotikony) są jednocześnie tradycyjnymi historiami – z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem.

Opowieści są wciąż najlepszym sposobem na rozumienie rzeczy. Trudno nie zgodzić się z tym co pisze Macintyre. Być może teraz tego nie dostrzegamy, ale za jakiś czas może być to bardzo poważny problem. Już teraz przeżywamy trudności ze zrozumieniem kim jesteśmy, jaka jest nasza tożsamość. Trudno nas czymkolwiek zainteresować, stajemy się coraz bardziej bierni.

Obok strategii wychodzenia z kryzysu, reformy służby zdrowia i finansów publicznych, potrzebujemy wielkiego planu powrotu do opowieści.

Dodaj wpis do:
  • email
  • del.icio.us
  • Tumblr
  • Technorati
  • Facebook
  • Twitter
  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Wykop

Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)

Leave a Comment

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com