Gdzieś na marginesie toczących się dyskusji na temat zarabiania w internecie, płatnych treści i przestrzegania praw autorskich w sieci przyszła mi do głowy taka myśl: żyjemy w bardzo ciekawych czasach, ale w ogóle tego nie zauważamy. (…) niewiele brakowało by projekt internet pozostał jedynie wojskową tajemnicą, ciekawostką, o której oglądalibyśmy programy na Discovery. To, że istnieje, to, że jest dla nas dostępny, a przede wszystkim to, że jest darmowy – to prawdziwa rewolucja, by nie powiedzieć technocud. Tylko, że my przyzwyczailiśmy się do niego, nie zastanawiając się nad jego znaczeniem, po prostu z niego korzystając. (…) Korzystając z darmowego internetu, odwiedzając naszą-klasę, czy sprawdzając pocztę w gmailu powielamy funkcjonujące w nas przeświadczenie, że się to nam słusznie należy. Że te wszystkie udogodnienia i funkcjonalności są naszą nagrodą, czymś do czego mamy niezaprzeczalne prawo.
Czytaj dalej
Intensywne dni, wiele różnych spotkań a tematy czekają… Dziś skupiam się na Kongresie Obywatelskim, który odbył się w miniony weekend, a zwłaszcza na zagadnieniach szkolnictwa wyższego (z różnych powodów te najbardziej mnie interesują ostatnio).
Czwarta już edycja Kongresu Obywatelskiego, organizowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, odbyła się w sobotę 17 października w gościnnych progach warszawskiej SGH. Po zapoznaniu się z programem spotkania i wewnętrznych walkach – debaty tematyczne prezentowały się nad wyraz apetycznie, ale coś trzeba było wybrać – wziąłem udział w sesji „Jakie szkolnictwo wyższe do roku 2030?”. Jest to bowiem dziedzina, która z racji planowanej kariery zawodowej oraz zainteresowań jest mi bardzo bliska.
Największą siłą spotkania były wystąpienia prelegentów, którzy prezentowali nie tyle odmienne poglądy, ile różne perspektywy spojrzenia na sprawy szkolnictwa wyższego.
Czytaj dalej