Jednym z niebezpieczeństw internetu jest zbyt duża dostępność informacji połączona z nieumiejętnością ich krytycznej selekcji. Nieco podobnie jest z telewizją (kiedy na przykład oglądamy wszystko jak leci). W sieci problem jest jednak poważniejszy – tu znaleźć można rady na dosłownie każdy temat.
Największym mentorem, prawdziwym mędrcem trzymającym klucze do wiedzy i poznania, strażnikiem oświecenia jest wyszukiwarka internetowa. A największą z nich (najmądrzejszą?) jest Google.
Wyszukiwarka nie służy jedynie do – jak sama nazwa wskazuje – wyszukiwania informacji. Jej celem jest również odpowiadanie na ważne, życiowe dylematy. I czy nie jest to kolejny dowód na prawdziwość koncepcji „globalnej wioski” McLuhana? Można przecież dostrzec analogię pomiędzy zadawaniem Google kluczowych pytań, a odwiedzaniem wioskowego mędrca, mistyka, czy kapłana – w dawnych czasach.