![]() |
Ostatnie miesiące nie należały do najlepszych dla dziennikarzy. Nie chcę mówić, że to wina (tfu, tfu) kryzysu. Z jednej strony obserwujemy poważne spadki na rynkach prasy drukowanej, tradycyjnego bastionu „pismaków”, z drugiej jednak – wspomniany kryzys jest świetną wymówką do zwalniania starych/niedoświadczonych/niewygodnych pracowników (niepotrzebne skreślić).
Do dość stresującego samego w sobie zajęcia dochodzi więc jeszcze obawa o stabilność zatrudnienia. Nie mam na myśli nawet „normalnej” umowy o pracę (która i wcześniej należała do rzadkich luksusów), ale i o umowach na dzieło, czy zleceniach dla freelancerów.
Nie bez winy jest tu internet. To oczywiście ogólnik wymagający doprecyzowania. Internetowe dziennikarstwo rządzi się innymi prawami niż te tradycyjne, także na polu współpracy dziennikarzy z redakcjami. Można być może mówić o jakimś psuciu tego rynku przez tańszych, mniej profesjonalnych adeptów tej sztuki, co odbija się na całej branży i czego skutki odczuwają także doświadczone osoby. Po prostu – coraz częściej i tradycyjne media sięgają po „wyrobników”: są tańsi, mają mniejsze wymagania i są uroczo zastępowalni.
Nie chcę tu tworzyć atmosfery zagrożenia i nerwów – zadanie ExploreExplain jest zgoła odmienne. Postanowiłem zebrać kilka pomysłów, których zastosowanie może nie zagwarantuje nam pracy i wielkich pieniędzy, może być jednak dobrym urozmaiceniem i rozszerzeniem naszych doświadczeń, warsztatu i wiedzy. Dziennikarze potrzebni będą zawsze – dobrze jest pokazać swoje umiejętności i ciekawość świata. I nie ważne czy dopiero zaczynamy, czy mamy 30 lat doświadczenia.
Śledź swoją dziedzinę – ale wychodź poza swoje przyzwyczajenia
Każdy z dziennikarzy ma swoją „działkę”, w której się specjalizuje. Mam w dalszej rodzinie redaktora jednego z głównym pism o wojsku. Są znawcy muzyki klasycznej, hutnictwa i religii. I to jest super, bo przypomina, że dziennikarze to nie omnibusy, którzy muszą wiedzieć wszystko (nawet jeśli części tak się wydaje).
Bardzo ważne jest aby ze swoimi zainteresowaniami nie stać w miejscu. Aby je rozwijać, poznawać nowe rzeczy, zdobywać wiedzę. Jasne, brzmi jak truizm. Ale dzisiejsze możliwości komunikacyjne dają o wiele więcej okazji do rozwijania się w naszych segmentach.
Buduj siatkę przyjaciół i branżowych znajomości
Chociażby mikroblogi – dają świetną okazję do budowania sieci znajomości z osobami, które zajmują się podobnymi rzeczami i do wymiany materiałów (np. linków). Podobnie jest z branżowymi forami, czy serwisami społecznościowym i dla profesjonalistów (które moim zdaniem jednak coraz częściej przypominają serwisy randkowe
) np. GoldenLine.
Ma to ogromne znaczenie głównie dla młodych dziennikarzy chcących się specjalizować. Zwykle to małe środowiska i znaczna część informacji krąży w nieformalnym kręgu. Znajomości, tak przez niektórych demonizowane, mogą być również źródłem ofert – w końcu właściciel firm, czy redaktorzy naczelni chcą zatrudnić kogoś z polecenia, kogoś kto zna się na danej „działce” i coś sobą reprezentuje.
Czytaj innych i angażuj się w dyskusje
„Bierne” zdobywanie wiedzy, poszerzanie horyzontów na przykład przez czytanie artykułów jest bardzo ważne. Ale dopiero w dyskusji pokazujemy swój pazur. Czy potrafimy bronić swoich poglądów? Czy umiemy przyznać się do błędu i przedefiniować swój sąd? Czy jesteśmy gotowi by uczyć się od innych?
Pierwsze trzy rady miały charakter bardzo uniwersalny, warto je stosować niezależnie od rynkowej sytuacji. Nie ma w nich również nic negatywnie pragmatycznego – dziennikarstwo to wielka przygoda, która w ogromnej części polega na zdobywaniu wiedzy i pracy z ludźmi. Idźmy jednak dalej.
Zacznij pisać bloga – pisz o swojej pasji
Blogi są super, pozwalają bowiem na o wiele więcej niż Twitter, czy Blip. Pisz o tym co Cię pasjonuje, o tym, w czym się specjalizujesz. Prowadzenie bloga, zwłaszcza na platformach blogowych takich jak blox, czy blogger, nie jest wymaga zaawansowanych technologicznie umiejętności.
Zaletami tworzenia bloga będzie nie tylko pokazywanie, że masz spore pojęcie o tym, o czym piszesz, ale również udowadnianie Twojego warsztatu. Między innymi dlatego tak ważne jest pisanie „po polsku”, z zastosowaniem zasad ortografii, czy interpunkcji. No i nie można zapomnieć, że Twojego bloga będą czytały osoby zainteresowane podobną tematyką. Same zalety.
Jeśli nie masz czasu sam tego robić – spróbuj z przyjaciółmi
OK, jeśli jesteś przepracowany, albo wizja prowadzenia bloga nieco Cię przytłacza – spróbuj z przyjaciółmi. Nie musicie się nawet dobrze znać, ważne, że interesujecie się podobnymi rzeczami.
Pisanie bloga w kilka osób ma tę zaletę, że pozwala spoglądać na sprawy z różnych punktów widzenia. Niejako z automatu wytwarza konstruktywną atmosferę, pozwala wymieniać się doświadczeniami i… pokazywać, że dobrze pracuje Ci się w zespole.
Nie ograniczaj się do tekstu – twórz podcasty, wideo, ebooki
Blogi wyrosły z tekstu i jest on nadal najważniejszych ich elementem. Ale nie jedynym! Nagrywaj wideo, pisz ebooki, montuj dźwięki. Uatrakcyjniaj swój blog, pokazując siebie bardziej. To będzie jednocześnie świetna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności technicznych, a jeśli Ci ich brakuje – do nauczenia się.
Stwórz swoją stronę z portfolio
OK dla niektórych blog to może nie być dobre rozwiązanie. Ale niezbędnym minimum jest własna strona internetowa z portfolio naszych prac. Najlepiej zarejestrować domenę z własnym nazwiskiem. Jeśli jest to niemożliwe (mamy popularne nazwisko i ktoś wpadł już na ten pomysł) spróbuj pokombinować. Adres mailowy dawid@zarazinski.pl brzmi o wiele lepiej niż – przykładowo – misiaczek222@gazeta.pl
Obiektywizm to mit – zakochaj się w subiektywizmie
Jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa jest obiektywizm. Najlepsze w nim jest to, że jeszcze nikt nie widział obiektywnych mediów
Dziś nie ma już takiego ciśnienia na to, by wszystko było poprawne, politycznie dopuszczalne. Nie bój się swojego zdania, nawet jeśli jest kontrowersyjne! Nie uciekaj przed trudnymi tematami, polemikami, czy niewygodnymi osobami.
Twórz odpowiedzialnie, zgodnie z głosem serca. Nie czekaj aż nadarzy się okazja do napisania dużego tekstu o eutanazji w lokalnej gazecie, w której pracujesz – napisz (nagraj podcast, zrób film) o tym na blogu. Barwne postacie, nawet jeśli nie zawsze się z nimi zgadamy są lepsze niż bezpłciowi wyrobnicy.
Poznawaj nowe technologie internetowe, bądź ciekawy nowinek
Nie warto się łudzić – przyszłość jest w elektronicznych środkach przekazu. Dlatego jeśli masz na tym polu zaległości – nadrabiaj je. Interesuj się nowinkami, przyglądaj się temu, w którą stronę ten świat zmierza. I traktuj swoje (lub cudze) dzieci jako najlepszych nauczycieli. Często mają o wiele większe pojęcie na temat nowych technologii (zwłaszcza w kontekście korzystania z nich i możliwych zastosowań) niż my. Poza tym – już niedługo to oni będą czytać/oglądać/słuchać tego, co wyprodukujesz. Bądź zawsze krok do przodu. Nawet jeśli teraz nie potrzebujesz znajomość obsługi jakiegoś programu, czy internetowego serwisu, być może w przyszłości będzie to Twój ważny atut.
Nie idź na łatwiznę, nie traktuj Google jako twojego jedynego informatora
Zakończyć chciałbym chyba najważniejszą radą, zwłaszcza dla początkujących dziennikarzy.
Świat się zmienia – zmieniają się media, zmienia się praca dziennikarzy. Ale poza internetem (przede wszystkim tam) toczy się prawdziwe życie, ludzie mają bardzo ważne problemy, a do zobaczenia jest tyle miejsc. Nie siedź tylko przed ekranem komputera, nie korzystaj jedynie z komunikatorów, a sprawdzając źródła do artykułu – nie sugeruj się jedynie wynikami wyszukiwania Google i Wikipedią.
Nie idź na łatwiznę, ucz się i bądź uczciwy względem swojego czytelnika. To się nigdy nie zmieni – nawet jeśli za 20 lat istnieć będą tylko elektroniczne gazety.

{ 4 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }
Słowa są ważne więc powiem na ten temat: tak:)
Akapit o obiektywiźmie/subiektywiźmie widzę nieco inaczej (tzn. pewnie bardzo podobnie, ale nieco bardziej szczegółowo). Już wyjaśniam.
Kiedy obiektywny:
- jeśli przekazujesz konkretną informację i tylko informację to Czytelnik (ja) nie oczekuję od Ciebie analizy problemu z każdej strony – sam sobię poradzę z wyciągnięciem wniosków.
Kiedy subiektywny:
- jeśli jednak twój artykuł ma misję (nie wiem czy to dobre określenie) to jak najbardziej jestem za – i to jest właśnie rola mediów opiniotwórczych.
Jeszcze małe wtrącenie o poprawności – niestety mylisz się ;( Może na blogu faktycznie można w sposób bardzo wyrazisty swoje zdanie. Jednak w mediach (nazwijmy je mainstreamowe) musisz trzymać się pewnych ram, niestety. Jak nie dostsosujesz się, to drugi raz nie zaproszą Ciebie do wyrażenia opinii. Tak więc w TV nie można być kontrowersyjnym, tzn. można – trzeba powiedzieć, że Kaczyński bardzo zły, Tusk bardzo dobry.
@Sylwester
Kiedyś popełnię tekst o obiektywizmie w mediach – krótko powiem teraz, że nie ma czegoś takiego, bo nawet selekcja materiałów jest już komentarzem.
Tu raczej chodziło o uświadomienie sobie, że nie ma nic złego we własnym zdaniu. Nie musimy być na siłę zawsze poprawni. Jasne, ma to odniesienie głównie do prowadzenia bloga i ewentualnie autorskich form, takich jak na przykład felieton.
Jeszcze jedną sprawą jest oczywiście polityka jaką prowadzą firmy, czego najlepszym przykładem jest to co się dzieje obecnie w TVP i to, że dziennikarze (tfu, tfu) publicznej Jedynki mają zakaz informowania o tym.
Jak więc widzisz – w zasadzie się zgadzamy