5 rad które pomogą Ci blogować z pasją

15/09/2009 · 0 komentarzy


Creative Commons License photo credit: Flavia Mariani

Blogi, które warto czytać są czymś o wiele więcej niż tylko prywatnymi dziennikami informującymi o codzienności autora. Nie będąc jednocześnie serwisami informacyjnymi, stają się profesjonalnymi platformami wymiany doświadczeń, wiedzy i poglądów.

Dobre blogi rodzą się z pasji i zainteresowań ich autorów.

Jeśli chcecie zacząć tworzyć wysokiej jakości blog nie wystarczą Wam podstawowe umiejętności warsztatowe (znajomość ortografii i gramatyki, łatwość przekazywania myśli), czy technologiczne (obsługa blogowego „silnika” – CMS-u, takiego jak na przykład WordPress). One oczywiście również są bardzo istotne. O wiele ważniejsze jednak jest znalezienie swojej niszy i pasji, czegoś, w czym będziemy naprawdę nieźli.

Pisałem już o tym, że nie jestem fanem przesadnej specjalizacji blogów – utylitarystycznego podejścia nastawionego na statystyki odwiedzin, zyski z reklam, czy coś takiego. Nie ma to jednak nic wspólnego w pisaniu o dziedzinie, którą uwielbiamy, którą chcemy coraz bardziej poznawać i dzielić się swoją wiedzą z innymi.

Kiedy zacząłem tworzyć swojego bloga w grudniu 2008 roku nie miałem jasno określonej wizji jego rozwoju. Moim celem było raczej sprawdzenie się w takiej formie komunikacji. Jednocześnie już w pierwszym tekście napisałem:

Słowem kluczem, które towarzyszyć będzie wszystkim wpisom, komentarzom, analizom, zdjęciom, filmom etc. – czyli wszystkiemu, co może pojawić się w tym blogu będą MEDIA.

Przez dziewięć miesięcy kiełkował we mnie pomysł na tego bloga. Dojrzał ostatnio, wraz z pojawianiem się ExploreExplain. I już wiedziałem, że chcę go rozwijać zgodnie z moją pasją – chciałbym by był miejscem, w którym zadaje się pytania i dyskutuje o styku technologii, zwłaszcza mediów z nami, jej użytkownikami.

Jeśli myślicie o prowadzeniu bloga – skoncentrujcie się na swojej pasji. Oczywiście nie jest to recepta na wszystkie trudności związane z tą formą komunikacji, ale jestem przekonany, że będzie to doskonały fundament, podstawa dalszej przygody.

Oto kilka moich rad:

1. Zrób listę rzeczy, które są Twoimi pasjami

Co Was „kręci”? O czym możecie czytać/słuchać/oglądać bez końca? Na jakie tematy najczęściej rozmawiacie z przyjaciółmi? Pomyślcie o sobie za 10 lat – czym chcielibyście się zajmować?

Jeśli już odpowiecie sobie na te pytania – zróbcie listę Waszych pasji. Powieście ją w widocznym miejscu. Nawet jeśli nie zaczniecie swojej blogowej przygody od razu, będziecie spoglądać na listę, pozwolicie jej w sobie dojrzewać. Na mojej liście są obecnie: media, technologia, socjologia, kultura, religia, turystyka. Ustawione są w kolejności od najważniejszej.

2. Jeśli nie masz pasji – znajdź je!

Jeśli macie problemy z odpowiedzeniem na powyższe pytania – nic nie szkodzi. Możecie jednak znaleźć swoje pasje. Pamiętajcie, że życie bez pasji traci swój smak, przypomina raczej nudną wegetację zombie niż pełnowartościową przygodę. Być może nie będzie to łatwy proces, być może będzie wymagał od Was otwarcia się na nowe rzeczy – ale warto!

Posiadanie pasji, bycie zaangażowanym w jakąś dziedzinę oprócz tego, że da Wam nieoczekiwane pokłady energii, będzie również niekończącą się kochaną, choć ciężką pracą. Pozwólcie więc sobie na entuzjazm! Rzeczy, które okażą się dla Was interesujące są bliżej niż sądzicie.

3. Przygotuj listę tematów z Twojej dziedziny

Taka lista będzie niezmiernie pomocna w tworzeniu bloga, zwłaszcza w początkowym okresie. Usiądźcie wygodnie w fotelu z kartką w ręku i poddajcie się strumieniowi świadomości – zapiszcie to wszystko, o czym moglibyście napisać, lub jeszcze lepiej – co chcielibyście przeczytać na blogu poświęconym tematowi, który jest Waszą pasją. I znów: miejcie ją zawsze przy sobie, zaglądajcie do niej, aktualizujcie. Na mojej liście jest aktualnie 37 tematów, którymi chciałbym się zająć.

Lista ma jeszcze jedną ważną zaletę. Jeśli nie jesteście w stanie, nawet przy największym wysiłku, wymyślić minimum 30-40 tematów – nie powinniście w ogóle zaczynać blogować. Nie chcielibyście przecież po pięciu, czy sześciu wpisach stwierdzić, że już wyczerpaliście temat?

4. Sprawdź o czym piszą inni

Nawet jeśli chcesz pisać o bardzo, bardzo wąskiej, czy specjalistycznej dziedzinie, możesz spokojnie znaleźć blogi o podobnej tematyce (chciałem napisać, że może blogowanie o stali będzie dziewiczym terenem – niestety, są i blogi na ten temat ;) ). Zacznij tam „aktywnie bywać” – komentować, dyskutować, może nawet zaproponować, że napiszesz gościnny post. Zwracaj jednocześnie uwagę na to, o czym i jak piszą inni. Będzie to dla Ciebie doskonała wskazówka. Sprawdzaj również słowa kluczowe, które związane są z Waszą dziedziną, a które wyszukiwane są w Google. To da Ci świadomość tego, czego chcą dowiadywać się ludzie.

5. Znajdź swój rytm

Jeśli już wiesz o czym chcesz pisać, zastanów się kiedy i gdzie chcesz to robić. Pamiętaj, z niewolnika nie ma blogownika :) Innymi słowy – blog ma dawać przyjemność i satysfakcję. Oczywiście, bardzo często to ciężka praca, zwłaszcza jeśli chcesz pisać wartościowe i użyteczne teksty. Zbieranie materiałów, zapoznawanie się z tematem – nie mówiąc już o samym pisaniu, które jednym idzie bez problemu, dla innych jest powolnym dreptaniem.

Odkryj więc gdzie i kiedy najlepiej Ci się pisze. Ja najchętniej robię to rano, jeszcze przed śniadaniem, po wstaniu z łóżka i przeczytaniu wiadomości z czytnika RSS przy kawie. Mam jeszcze świeży umysł, mózg pracuje na maksymalnych obrotach, a samo pisanie jeszcze mnie nie zmęczyło.

Może Tobie pisze się najlepiej w nocy? Może masz swój ulubiony fotel, albo kochasz pisać w łóżku? Może masz ogród lub ławkę w parku (czego ja nie znoszę, bo zbyt mnie to rozprasza). Znajdź swój rytm, swoje optymalnie miejsce i czas. W połączeniu z pisaniem na temat pasji – to będzie Twoja ulubiona pora dnia!

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com