Świat off/on-line – nowa jakość konwergencji mediów

23/07/2009 · 4 komentarze/y

sixthsensebig1Postępująca konwergencja mediów objawia się nie tylko wzrastającym stopniem ich wzajemnego przenikania się – tak jak w przypadku internetu, który coraz poważniej poddaje w wątpliwość sens używania takich pojęć jak telewizja, radio, czy prasa. Oznacza również mieszenia się ze sobą światów off- i on-line, tak zwanej realności z wirtualnością.

Jestem przekonany, że pytanie o sens tego rozróżnienia nie może być dziś lekceważone i pomijane. Nie mówię już tu nawet o zmianach, które obserwujemy dookoła (ewoluujący charakter pracy zawodowej, zwłaszcza mobilnej, relacje i kontakty interpersonalne itd.). Mam na myśli raczej przenikanie się tych dwóch światów, ujednolicanie się ich.

To się dopiero dzieje, czy może: on/off-line znajduje się we wczesnej fazie beta. Nie można jednak zapominać, że przyszłość jest teraz, a czas jakościowych skoków pomiędzy kolejnymi, mniejszymi lub większymi, medialnymi rewolucjami, skurczył się oszałamiająco, blisko poziomu nasycenia. Mówiąc inaczej: to co przed chwilą było domeną science fiction dziś staje się naszą codziennością.

Mówienie o perspektywie 10, 15 najbliższych lat to jednak wciąż próba wróżenia z fusów. Moim zdaniem – dla osób stojących z boku, konsumentów trudna do zrozumienia, mało wiarygodna. Mam nadzieję, że mając 40 lat będę Wam mógł napisać (?) – a nie mówiłem? To co określaliście mianem bajki, dziś jest Waszym światem, bez czego nie wyobrażacie sobie swojego funkcjonowania, pytając się: jak mogliśmy żyć bez tego, czy owego?

Jednym z takich fantastycznych projektów jest ten zaprezentowany na początku tego roku przez Pattie Maes z MIT Media Lab w ramach prezentacji TED. To, co ona nazywa szóstym zmysłem, ja określam mianem naturalnej konsekwencji kierunku, w jakim rozwija się dzisiejszy świat sprzętu i oprogramowania.

Tak jak Maes sama zaznacza – to dopiero początkowa faza rozwoju tego projektu (chociaż czy dzisiejsze telefony komórkowe, zwłaszcza smartfony, nie są jego namiastką, zapowiedzią?). Za 10 lat będzie to prawdopodobnie o wiele bardziej zaawansowany, złożony system, oparty – być może – o rozwiązania nanotechnologiczne. Implant integrowany z ciałem, ludzki upgrade – czy to naprawdę odległa i trudna do przyswojenia wizja?

Zasoby naszego umysłu: pamięć, doświadczenie, wiedza – wspomagane nieograniczoną ilością zewnętrznych informacji dostępnych poprzez zaawansowaną technologię. Zaprezentowane na filmie przykłady wspomagania decyzji zakupowych (genialny koncept z księgarnią i Amazonem) to tylko jedno z zastosowań takiej technologii. I choć wprowadzenie jej do codziennego funkcjonowania człowieka wiązać się będzie niewątpliwie z wieloma bardzo poważnymi kontrowersjami (ochrona i wiarygodność informacji, jej etyczność, autonomia osoby względem źródeł zewnętrznych itd.) to jej potencjał wydaje się nieograniczony. Nawet jeśli niektórym wydawać może się nieco przerażająca. Ale czy nie jest tak zawsze ze wszystkimi wynalazkami?

Dajcie znać co sądzicie o zaprezentowanej powyżej technologii. Upowszechni się Waszym zdaniem? Jakie korzyści i jakie zagrożenia ze sobą przynosi? Porozmawiajmy.

{ 4 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }

ziben Lipiec 26, 2009 o 04:04

Widziałem to nagranie jakis czas temu. Rzeczywiście robi wrażenie.

Co do ochrony danych, o której piszesz… przyszłość to otwartość i dostępność naszej prywatności gdzie brak szlabanów w pewien sposób napędza postęp. Oczywiście nadużycia to rzecz ludzka także nikt nie gwarantuje zabawy fair play.

Odpowiedz

Dawid Zaraziński Lipiec 26, 2009 o 10:17

Dokładnie. Również myślę, że nie uda się uniknąć zupełnej dostępności do prywatności poszczególnych jednostek. Ciekawe tylko, czy będziemy umieli sobie z tym poradzić? Pozdrówka!

Odpowiedz

Victor Moss Lipiec 27, 2009 o 03:57

Technologia jest rzeczywiscie imponujaca.Nie wydaje sie byc jednak niczym wiecej niz rozwinieciem mozliwosci i polaczeniam nowoczsnych urzadzen takich jak smartphone itd. z zawansowanym wykorzystaniem internetu.Poczekajmy az popracuja nad rozmiarem urzadzenia i napewno ju wkrotce przywykniemy do niego jak do iPhone’a.

Odpowiedz

Dawid Zaraziński Lipiec 27, 2009 o 06:17

@Victor racja – to „nic więcej” poza rozwinięcie możliwości współczesnych urządzeń. Ale z drugiej strony to „aż” bo zmienia jakościowo sposób ich wykorzystania i to w sposób diametralny.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com