Lipiec 2009

Dlaczego kurwa nie chodzę do kina tuż po premierze filmu?

Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem. Jest jednak jedna (przynajmniej) rzecz, która wkurwia mnie zdecydowanie, dotyka do żywego: chodzenie do kina na filmy tuż po ich premierze. (…) Większość ludzi nie mają pojęcia o kulturze, dobrym smaku, zachowaniu, etykiecie. Co najgorsze – nie przejmują się zupełnie nikim, poza sobą. Chamstwo, które zalewa nas ze wszystkich stron jest niewyobrażalne. I jest coraz gorzej.

Czytaj dalej

Associated Press chce wprowadzić DRM do swoich treści

Amerykańska agencja prasowa Associated Press ogłosiła kilka dni temu, że zainwestowała w system przypominający technologię DRM, który ma chronić tworzone przez nich treści przed dowolnym kopiowaniem i nielegalnym wykorzystywaniem. I choć szczegóły projektu, który ma zostać uruchomiony w przyszłym roku, nie są w pełni znane, to już w tym momencie wzbudza on liczne kontrowersje.

Czytaj dalej

Przejdź się wirtualnie z pkt.pl (na razie po Wrocławiu)

Samochody Google przemierzają nasz piękny kraj robiąc zdjęcia, które pozwolą nam w usłudze Street View podziwiać rodzime, miejskie krajobrazy. Zanim to jednak nastąpi podobną inicjatywę przygotowała spółka pkt.pl Polskie Książki Telefoniczne. Firma udostępniła właśnie Wirtualny Spacer. Póki co – po Wrocławiu.

Wirtualny Spacer to funkcjonalność, która umożliwia nawigację po centrach handlowych oraz głównych ulicach miast w technice 360-stopniowych zdjęć panoramicznych. Dla pkt.pl to przede wszystkim narzędzie reklamowe.

Czytaj dalej

Świat off/on-line – nowa jakość konwergencji mediów

Postępująca konwergencja mediów objawia się nie tylko wzrastającym stopniem ich wzajemnego przenikania się – tak jak w przypadku internetu, który coraz poważniej poddaje w wątpliwość sens używania takich pojęć jak telewizja, radio, czy prasa. Oznacza również mieszenia się ze sobą światów off- i on-line, tak zwanej realności z wirtualnością.

Jestem przekonany, że pytanie o sens tego rozróżnienia nie może być dziś lekceważone i pomijane. Nie mówię już tu nawet o zmianach, które obserwujemy dookoła (ewoluujący charakter pracy zawodowej, zwłaszcza mobilnej, relacje i kontakty interpersonalne itd.). Mam na myśli raczej przenikanie się tych dwóch światów, ujednolicanie się ich.

To się dopiero dzieje, czy może: on/off-line znajduje się we wczesnej fazie beta. Nie można jednak zapominać, że przyszłość jest teraz, a czas jakościowych skoków pomiędzy kolejnymi, mniejszymi lub większymi, medialnymi rewolucjami, skurczył się oszałamiająco, blisko poziomu nasycenia. Mówiąc inaczej: to co przed chwilą było domeną science fiction dziś staje się naszą codziennością.

Czytaj dalej