Czerwiec 2009

O lenistwie dziennikarzy, galopujących prezesach i pięknych sąsiadkach

Wczoraj miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z ministrem turystyki Kenii. Bardzo sympatyczny facet, komunikatywny i widać – zna się na rzeczy; obyty w świecie rozumie współczesną turystykę i jej potrzeby.

Całość wywiadu będzie można przeczytać w Dzienniku Turystycznym jutro albo pojutrze (myślę, że warto). W związku z tą sytuacją naszły mnie dwie refleksje, które być może okażą się pomocne (zwłaszcza młodym dziennikarzom).

Czytaj dalej

O targowisku, Twitterze i skończonym maśle

W środy i w soboty w moim małym miasteczku, zwanym czasem przeze mnie pieszczotliwie wsią, na dużym placu z kiepskim dojazdem, gromadzą się ludzie z całej okolicy. Odbywa się Rynek. Każdego dnia, w każdej sekundzie, w bezkresnej Sieci, zwanej czasem przeze mnie pieszczotliwie śmietniskiem, na małej platformie z łatwym dostępem, gromadzą się ludzie z całego świata. Odbywa się Twitter.

Czytaj dalej

O Królu, który odszedł

Miałem może z 6,7 lat, nie pamiętam dokładnie. Niedaleko mojego domu był mały sklepik z kasetami magnetofonowymi. Długo namawiałem ojca by kupił mi moje pierwsze, własne taśmy. Poszliśmy. Wybrałem sobie dwie: „Greatest Hits” Queen i „Bad” Michaela Jacksona.

Myślę, że te dwa wydawnictwa ukształtowały mój muzyczny gust na całe życie.

Czytaj dalej

O trendach, tłumie i dziennikarstwie (które nie umiera)

Żyjemy w czasie przełomu, w którym – nawet jeśli zabrzmi to trywialnie – nic nie jest już takie jak było, a zmiana jest jedyną stałą. Umiera offline, a naszą codziennością rozporządza tłum. Jaką w tym wszystkim rolę pełni dziennikarstwo, którego śmierć niektórzy wieszczą?

Czytaj dalej