Nie jestem wielkim fanem Twittera i serwisów twitteropodobnych. Co jednak nie zmienia faktu, że ich popularność jest jednym z najważniejszych składników współczesnego myślenia o tym, czym jest internet i w którą stronę może się rozwinąć.
comScore podał właśnie liczby z amerykańskiego rynku internetowego – w jeden tylko miesiąc Twittera odwiedziło 9,3 miliona Amerykanów, o ponad 130 proc więcej niż w poprzednim miesiącu. Ta liczba nie obejmuje o użytkowników spoza USA oraz korzystających z różnych zewnętrznych aplikacji. Szacuje się, że na świecie może być około 20 milionów użytkowników serwisu.
Poniższy wykres musi wzbudzać zazdrość u każdego, który w jakimś sensie zajmuje się internetowymi przedsięwzięciami. Nie wydaje się, by najbliższe miesiące miałyby coś zmienić w dynamice wzrostu popularności Twittera. Choć moim zdaniem upadnie Babilon i to prędzej niż się spodziewamy.

——-
Evan Williams, CEO Twittera pisze zaledwie pięć godzin temu:
Tomorrow just became a very big day. (Sorry for the teaser — more later.)
A dziesiątki, setki internetowych serwisów już zdążyły napisać story: o czym chce poinformować Evan?! Co zdarzy się jutro?!
Chociaż to może dobrze, że jeszcze nas coś tak podnieca w internecie? Kto wie? Te emocje mogą świadczyć, że jeszcze nie jesteśmy biernymi konsumentami, że jeszcze nam zależy, że dajemy się zaangażować. A może ogłupić?
{ 2 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }
A Asthon Kutcher ma 1 milion śledzących – dorzucę
Ja tam jednak pozostanę fanem Fluttera