Ponieważ wczoraj mieliśmy dzień, jaki mieliśmy, a ja lubię „wczuwać się w klimat” dziś lekko nostalgiczne Znalazki. W apogeum konsumpcjonizmu sprzedawanego pod szyldem wzniosłych uczuć daję wam… lata osiemdziesiąte minionego wieku.
Popijając oranżadą z proszku poczujcie się jak Marty McFly odkrywając na nowo fascynujący świat pierwszych osobistych komputerów i internetu.
Internet i netykieta na weekend, czyli dlaczego warto być wychowywanym w duchu katolickim.
Internet – nowoczesne medium. Dla niewtajemniczonych w to co nazywa się „buźkami”.
Apple i zbiorowa histeria, czyli dlaczego gadający komputer może wywoływać orgazm.