Ostatni weekend przyniósł nam dwa spektakularne wydarzenia medialne. Żadnego z nich nie dane mi było (stety/niestety) obejrzeć. I choć jeden przeminie jak brzydki poranny zapach z ust to drugi jest świetną okazją by przyjrzeć się troszkę bliżej medialnemu, ale i właściwie kulturowemu fenomenowi – amerykańskiemu SuperBowl, z którego relację nadaje NBC.
![]() |
Na początku jedno wyjaśnienie. Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w futbolu amerykańskim. Dla normalnego człowieka zasady tego sportu, o ile są jakieś, są absolutnie nie do pojęcia. Dlatego nie mam zamiaru rozwodzić się nad samym meczem – wygrał Pittsburgh Steelers, pokonując Arizona Cardinals, i już – to wszystko, co trzeba wiedzieć.
Jak donosi Nielsen Media Research niedzielną relację w NBC oglądało 95,4 miliona Amerykanów. To drugi wynik w historii – najlepiej było rok temu, kiedy przed teleodbiornikami zasiadło 97,5 miliona osób. Nie wiem, czy można tu wyciągać jakiekolwiek wnioski, a na pewno – tłumaczyć się jakimś tam kryzysem (to byłoby moim zdaniem nadużycie).
Fakt pozostaje faktem – to centralne wydarzenie amerykańskiego przemysłu telewizyjnego, kultury rozrywkowej w ogóle. Nikt nie jest tego w stanie pojąć poza USA. Ale oni naprawdę to kochają!
Chciałbym jednak skupić się na tym, co przyciąga równie dużą uwagę jak rozgrywka sportowa, czyli na reklamach.
Średnia cena za jeden 30-sekundowy spot wyniosła nieco ponad 3 miliony dolarów. Nadano 67 takich reklam. Ergo: 67 x 30 sek = 33,5 minut reklam; oraz: 67 x około 3 miliony = 206 milionów dolarów zysku dla telewizji. Mniam. Warto jednak nadmienić, że pomimo, że sprzedano wszystkie miejsca reklamowe, to część wielkich korporacji (m.in. FedEx, czy GM) zrezygnowała z wykupienia czasu antenowego, tłumacząc się brakiem odpowiednich środków.
TiVo przedstawił, oparte na podstawie liczby osób oglądających reklamy podczas meczu, wyniki rankingu na najbardziej popularny przekaz. Wygrał spot GoDaddy.com (nic dziwnego, seks sprzedaje się zawsze). Plebiscytów było jednak więcej – w Kellogg SuperBowl Advertising Review zwyciężył spot Cash4Gold z bohaterskim MC Hammerem w roli głównej.
To reklamowe show pokazało moc marki NFL i siłę SuperBowl jako własności TV w panującym ekonomicznym klimacie. SuperBowl stał się w naszym kraju jednym z największych świąt, wyjątkowym dniem Ameryki i reklamodawcy dostrzegają wartość bycia jego częścią – powiedział Jeff Zucker, szef NBC Universal.
Święta racja. Potwór kapitalistyczny, żywiący się tanią rozrywką reklamową został zaspokojony.
Są i miłe akcenty. Wczoraj na aznews.pl opisywałem ciekawą historię dwóch braci - Joe’go i Dave’a Herbert - którzy wystartowali w konkursie na stworzenie reklamy marki Doritos. Ich pomysł, „crystal ball”, został wybrany spośród 2 tysięcy zgłoszeń.
W nagrodę otrzymali czek na 25 tys. dolarów oraz obietnicę miliona dolarów, jeśli reklama zostanie wybrana jako najlepsza przez grupę fokusową Ad Meter, którą organizuje USA Today. Oczywiście wygrali…
Reklama zwyciężyła również w organizowanym przez msnbc.com plebiscycie zdobywając 12 proc. (60 tys.) głosów.
Nie zmieniliśmy nic w tej reklamie – powiedział przedstawiciel Doritos. Koszt produkcji zamknął się w 2 tys. dolarów. Wystąpili w niej ochotnicy. Można jak się chce? Można.
Podsumowując. Niech nie zmyli was nieco przekorny ton tego wpisu. Reklamy wyświetlane podczas SuperBowl są naprawdę warte uwagi. Wszystkie możecie znaleźć w tym miejscu. Fenomen tego wydarzenia zasługuje na jakieś (popularno?) naukowe opracowanie.
Zastanawiam się, czy w naszej telewizji można by nadbudować na jakieś wydarzenie taką filozoficzno-społeczno-kulturową nakładkę? Jak oni śpiewają na lodzie? 666 rocznica powstania Radia Maryja? Jak myślicie?
PS. Poniżej kilka spotów. Kolejność przypadkowa.
1. GoDaddy.com – czyli jak wydać kupę szmalu i zrobić kupę reklamową
2. Hulu – doceniam za nutkę dystansu do samych siebie
3. Monster.com – za zwierzę
4. Cash4Gold – za to, że musiła mnie do odwiedzenia ich strony po obejrzeniu spotu
5. CareerBuilder.com – za prawdę ekranu…
6. Doritos – wspomniana w tekście – za ogólne pozytywne przesłanie
Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)


{ 2 trackbacks }
{ 0 komentarze/y… dodaj komentarz }