Niecierpliwy dostaje mniej – cierpliwy dostaje tyle samo (tylko znacznie później)

20/02/2009 · 3 komentarze/y

Ci, którzy mają wątpliwą przyjemność bliższego się ze mną zaznajomienia wiedzą, że niesamowicie spokojny ze mnie człowiek. Prawie w ogóle się nie złoszczę, staram się dostrzegać argumenty wszystkich stron, jestem bliższy kompromisom niż zaciekłej walce, ble, ble, ble…

Jestem również cierpliwy. I dziś zostałem za to nagrodzony…

Jakiś czas temu natknąłem się muzykę wrocławskiego zespołu Ocean. I muszę przyznać – byłem (i jestem) pod dużym wrażeniem. Nie ma przesady w tym, co można przeczytać na stronie internetowej: aranżacyjna staranność, wysoki poziom produkcji każdej płyty… No a do tego przestrojone gitary i niegłupie teksty o potencjale zdecydowanie większym niż „ja cię kocham, ale nie możemy być razem, ty szmato” (czyt. większość współczesnych, popkulturalnych piosenek).

Zakupiłem sobie w sklepie płytę „Depresyjne piosenki o niczym”, która na długie godziny, tygodnie i miesiące była moim numero uno. A że należy wspierać rodzimych artystów zamówiłem via sklep na oficjalnej stronie zespołu dwie płyty: starszą „12” i nowszą „Niecierpliwy dostaje mniej”.

Dziś szczęśliwie odebrałem przesyłkę, za którą zapłaciłem przelewem w chwili składania zamówienia (43 złote). Na zrealizowanie zamówienia czekałem (jeśli dobrze liczę)… 404 dni.

Tak, dokładnie. 13 miesięcy z okładem. Płyty zamówiłem w styczniu ubiegłego roku. Skąd więc taka obsuwa? Kilka razy kontaktowałem się z panem Maćkiem i słyszałem kolejne zapewnienia. Były problemy z wytwórnią, były problemy osobiste. Za każdym razem padała też obietnica wynagrodzenia mojej cierpliwości.

W końcu się udało. Od kilku godzin słucham moich nowych-starych płyt.

Nie odbierajcie tego jako zarzut, oskarżenie skierowane w stronę zespołu. Chłopaki naprawdę robią świetną muzykę i polecam ją wam z całego serca. Szwankuje jednak relacja z fanem, nie mówiąc już o dość niefajnej sytuacji zapłaconego towaru, którego nie ma. Nie chodzi też o pieniądze bo o tych 43 zł. już dawno zapomniałem.

Acha, nie dostałem także żadnego bonusu (mowa była kiedyś o singlu).

Jeśli więc poniższe teledyski skuszą was do bliższego poznania muzyki Oceanu – to może kupcie sobie płyty w Empiku.

PS. Mam przyjaciół, którzy nie wykazaliby takiego spokoju :) Pozdrawiam cały Zespół!

Piosenka o mnie – Niecierpliwy dostaje mniej

Niekumacje – kiepska wersja dźwiękowa, ale i warto, warto…

{ 3 komentarze/y… czytaj je poniżej lub dodaj swój }

bartoszz Luty 21, 2009 o 12:42

tak właściwie to 14 m-cy i 9 dni :)

Odpowiedz

Dawid Zaraziński Luty 21, 2009 o 12:43

Heh, dzięki. Pod takim wrażeniem jestem tych płyt, że nie myślę racjonalnie :)

Odpowiedz

Paulina Luty 26, 2009 o 05:50

„niesamowicie spokojny ze mnie człowiek. Prawie w ogóle się nie złoszczę, staram się dostrzegać argumenty wszystkich stron, jestem bliższy kompromisom niż zaciekłej walce” – och na pewno przypomnę Ci to w odpowiednim momencie, zważywszy ze mam tą „wątpliwą” przyjemność bliższego z Tobą zaznajomienia ;-) Ale to prawda, mało kto w tej sytuacji wykazałby się az takim spokojem i cierpliwością! Godna pochwaly postawa!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com