No i stało się po raz kolejny. Nie lubię takich sytuacji. Nie lubię Blogvertising.
Dodałem dziś wpis o wideo w sieci, zajrzałem na stronę i… całkowity rozjazd. Troszkę wnerw, troszkę strach (bo się przecież nie jest specjalistą od tych całych skryptów). Na szczęście jest Sylwek – na niego zawsze można liczyć (dzięki wielkie!). Po odejmowaniu po kolei elementów, które mogły być „tą złą siłą”, okazało się, że źródłem problemów był boxy od Blogvertising. Szybki wypad i powinno działać.
Oprócz nerwów i czasu straciłem dwa wpisy (już odzyskałem – ale datę mają dzisiejszą i mogą ponownie pojawić się w rssach – sorry, guys). A ponieważ gniewam się lekko na Blogvertising, ich boxy też poszły szukać lepszych miejsc do życia.
{ 1 komentarz… czytaj go poniżej lub dodaj swój }
Nie ma sprawy, trzeba sobie radzic
Ciekawy blog to i pomogłem. Za mało co prawda o Dodzie i Britnej, ale jakoś przeżyję
))))