Jak donosi ReadWriteWeb, powołując się na badania przeprowadzone przez Aladdin, firmę zajmującą się bezpieczeństwem, jednym z największych internetowych zagrożeń 2009 roku będą fałszywe profile w serwisach społecznościowych. I choć nie jest to zaskoczenie dla ludzi znających internet od wirtualnej podszewki to dla przeciętnego użytkownika Naszej-Klasy, może oznaczać tylko: WTF?!
Źli ludzie kierują się w stronę popularnych serwisów i zakładając fałszywe konta wykorzystują je do niecnych celów. Udają kogoś kim nie są, tworzą cenne towarzyskie powiązania (jak to było? sieci? układ?), a nawet uderzają w reputację praworządnych internautów. Ian Amit, dyrektor Attack Intelligence Research Center w Aladdynie, powiedział:
To rodzaj kradzieży tożsamości, która może być szkodliwa zarówno na poziomie osobistym, poprzez stworzenie trudności w znalezieniu pracy, niszczeniu relacji towarzyskich i zawodowych, podważenie reputacji; jak również finansowym poprzez kradzież danych osobowych, czy korporacyjnych.
A tak poważnie to temat jest naprawdę istotny. Fałszywe profile są realnym zagrożeniem. Pokazał to choćby przypadek Lori Drew, 47-letniej kobiety, która bardzo zdenerwowana, że mieszkająca w sąsiedztwie Megan Meler dręczy w szkole jej 13-letnią córkę, założyła profil na MySpace podając się za nieistniejącego chłopaka – Josha Evansa. Josh zaczął podrywać Megan, a po „wirtualnym romansie” rzucił ją, dodając: świat byłby lepszy bez ciebie. Megan powiesiła się następnego dnia. Sprawa wstrząsnęła Ameryką.
Przykład fake profile na Facebooku. Źródło: Raport Aladdin
Jaka z tego dla nas nauka? Warto chronić swoje profile (swoją drogą, ciekawe kiedy wprowadzone zostaną specjalne polisy ubezpieczeniowe na takie ewentualności?), sprawdzać swoje towarzyskie sieci (jest kilka narzędzi, które pozwalają monitorować serwisy, w których partycypujemy). I może – zakładać swoje konta we wszystkich dostępnych serwisach? Jak sądzicie?
Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)

{ 2 comments… read them below or add one }
W zeszłym tygodniu byłem w GIODO, był akurat „dzień otwarty” z okazji ogólno polsko-europejskiego dnia ochrony danych osobowych i oprócz zebrania garści biuletynów i książeczek przeprowadziłem długą rozmowę z człowiekiem, który (całkiem słusznie) PROTESTOWAŁ tam i domagał się zlikwidowania tegoż inspektoratu. A wszystko z powodu felernej Naszej Klasy, na której KTOŚ dodał jego profil a administratorzy portalu nawet po kilku prośbach i próbach nie skasowali tego profilu. W sprawie nie pomógł mu także główny inspektor GIODÓW…
Precz z portalami społecznościowymi… powiedziałem, ja, mający konta na kilku
Tak, Przemku, ja też spotkałem tego gościa – na konferencji Bezpieczny Internet… Przypomina mi trochę Kapelę z Chmielnej, zawsze wiesz, gdzie ją możesz spotkać
A tak poważniej: to gość jest zdeterminowany. Ale niech walczy o swoje, ma prawo.