Social lending, smava i… dobra kawa

08/01/2009 · 1 komentarz

Miałem napisać o tym wczoraj ale wieczorem spotkanie z Martą w pewnej dość sympatycznej knajpce bułgarskiej (z życzliwym kelnerem, który chyba potrzebuje dnia przerwy…) i tak jakoś nie było kiedy. Bo wczoraj, konferencją prasową zainaugurowała swą działalność smava, kolejny na polskim rynku serwis social lending, umożliwiający inwestowanie i pożyczanie pieniędzy od innych użytkowników, bez pośrednictwa banku.

Ponieważ o serwisie pisałem w e-biznes.pl, nie chciałbym się tu powtarzać. Najważniejsze tylko wyjątki. Smava jest polskim odpowiednikiem niemieckiego serwisu, który od momentu powstania w 2006 roku obsłużył tam pożyczki łącznie na kwotę 6 milionów euro. Dużo, niedużo? Od konkurencji (Monetto, Kokos, Finansowo) ma wyróżniać się dużym naciskiem na bezpieczeństwo transakcji i ułatwienia dla inwestorów.

W dziedzinie bezpieczeństwa od konkurencji mają odróżniać smavę przede wszystkim jednak dwie cechy. Pierwsza to sprawdzenie, czy potencjalny pożyczkobiorca znajduje się na „czarnych listach” niesolidnych dłużników na chwilę finalizowania pożyczki (nie w momencie zapisywania się do serwisu – podczas którego weryfikowane są dane osobowe na podstawie dowodu tożsamości, informacji o zarobkach itd.). Druga to bezzaliczkowa, automatyczna windykacja niespłaconych pożyczek. Już po kilku dniach zwłoki w spłatach odsetki rosną do czterokrotnej wysokości aktualnej stopy lombardowej (na dziś: 26 proc.). Gdy pożyczkobiorca w ciągu 60 dni nie wywiązuje się ze spłaty pożyczki – smava automatycznie (ale w porozumieniu z pożyczkodawcą) przekazuję umowę pożyczki do windykacji.

smava

To tylko część „wyróżników”. Ale czy mamy jeszcze miejsce na podobny serwis? Jak napisał Bartek Raciborski „Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy mieli najwięcej serwisów z pożyczkami społecznościowymi w przeliczeniu na liczbę mieszkańców lub internautów”. Twórcy polskiej smavy (Przemysław Mościcki, Arkadiusz Hajduk) przekonywali, że jak najbardziej. Zobaczymy więc – może pojawienie się nowego gracza podnieść standardy i przyciągnie nieprzekonanych?

PS. Chciałbym jeszcze napisać dwa zdania na temat samej konferencji. Było wszystkich z dziesięciu chłopa. Prezentacja trwała z 20 minut. Dyskusja z godzinę… Duża w tym zasługa obecności Rafała Agnieszczaka i jego komórkowego kalkulatora. Pojawili się też m.in. Marcin Jagodziński i Maciej Budzich. Ach i dobra kawa! To lubię w takich, „niszowych” spotkaniach.

{ 1 komentarz… czytaj go poniżej lub dodaj swój }

Piotr Kwiecień 29, 2009 o 11:09

można powiedzieć że social lending podbił rynek Polski:) osobiście jestem zwolennikiem serwisu http://www.kokos.pl -inwestuje tam swoje pieniądze od kilku miesięcy i jestem zadowolony z moich wyników.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com