Fox Media Interactive ogłosił niedawno, że ma zamiar zmniejszyć zatrudnienie o około 5 proc. Nie jest to pierwszy przypadek grupowych zwolnień w branży medialnej. Ten jest jednak ciekawy bo interesująco wpisuje się w ostatnie „kłopoty” MySpace, które należy do Interaktywnego Lisa.
MojaPrzestrzeń nie może ostatnio narzekać na nadmiar dobrych wiadomości. Pomimo odświeżenia wyglądu w zeszłym roku, większego otwarcia na dostęp do wielu różnych społecznościowych kont oraz bardzo dużej popularności w USA – dostają w tyłek swoich największych konkurentów.
Ostatnie badania comScore (o których pisałem między innymi dla e-biznes.pl) nie pozostawiają złudzeń. Zresztą wykres pochodzący z MarketingPilgrim mówi za siebie. Facebook nie jest tylko większy – jest dwa razy większy! Nie powinniśmy zapominać że jest jeszcze Twitter: na początku miesiąca Mashable informowało o tym, że ma on 4,43 miliona unikalnych użytkowników. Co oznacza wzrost o… 752 proc.
Porównanie wyników Facebooka i MySpace
MySpace nie traci użytkowników. Ale ich nie zyskuje, co tak naprawdę nie oznacza nic dobrego. Z czego to wynika? Być może z pewnego sformatowania. MySpace jest jednak przede wszystkim nastawione na działalność artystyczną, zwłaszcza muzyczną. To tu spotykają się profesjonaliści z amatorami i wszyscy ci, którzy marzą o wielkiej karierze.
Facebook jest bardziej otwartym projektem. Jest dzisiaj synonimem serwisu społecznościowego, ze wszystkimi jego wspaniałymi i cudownymi cechami charakterystycznymi. Jest także o wiele bardziej popularny na świecie (choć w Polsce mam wrażenie, że nie aż tak bardzo).
Imponujący rozwój Twittera
To jeszcze nie koniec złych wieści. MySpace chciałoby powiększyć swój zespół ale u spółka-matka nie może pochwalić się nadmiarem pieniędzy. Pytanie więc: w perspektywie ogromnych problemów z monetyzacją serwisów społecznościowych ile środków NewsCorp. (właściciel Fox Interactive Media) jest gotów przeznaczyć na rozwój MySpace?
Czy MojejPrzestrzeni grozi „uniszowienie” lub marginalizacja? Chyba jednak nie. Moim zdaniem to zbyt duże przedsięwzięcie, o zbyt ugruntowanej marce. Może się jednak zdarzyć tak, że w obliczu coraz słabszych wyników pojawi się nowy pomysł na MySpace. I kto wie, czy nie wyjdzie to wszystkim na zdrowie?