Pierwszy dzień, pierwsze znaki

08/12/2008 · 2 komentarze/y

Dzisiejszy dzień jest dla mnie szczególny. Zmiany, które mają swój początek na nowo określają kim jestem i co robię. Co z nich pozostanie, co przerodzi się w horyzont moich spraw, a co minie zanim na dobre zdąży się rozwinąć? Czas pokaże. Tymczasem kilka spraw wymaga uszczegółowienia…

Nazywam się Dawid Zaraziński, mam 24 lata. Od dziś jestem wolnym, internetowym strzelcem… O mojej poprzedniej pracy i studiach napiszę przy innej okazji. Dla chcących poznać mnie nieco bardziej już teraz polecam zakładkę „Autor”. Mała uwaga: wszystkie podstrony, blogroll itd. będę aktualizował w miarę moich czasowych możliwości.

Od kilku miesięcy zajmuję się różnymi projektami związanymi z siecią. Ten dzień jest wyjątkowy także z tego powodu, że mogę się nim poświęcić całkowicie, z pasją i zaangażowaniem. Przyjmuję więc to wszystko co wiąże się z pracą na własny rachunek, w większości wykonywaną zdalnie.

A skąd pomysł na autorski blog? Z pasji pisania zapewne… I z wielu innych powodów, które prędzej, czy później wyklarują się na tych „wirtualnych łamach”. Postaram się pisać uczciwie, ciekawie i regularnie. Mam również nadzieję, że to, co piszę nie będzie jedynie monologiem – nie ukrywam, że jedną z najważniejszych dla mnie wartości jest dyskusja, dialog, twórcza krytyka.

Nie chciałbym jednak by blog przerodził się w pisane o tym jaką kawę piłem na śniadanie lub że spotkałem dziś miłą, niebieskooką blondynkę (z czego nie byłaby na pewno zadowolona moja czcigodna Małżonka). Chciałbym nadać mu więc pewną ramę intelektualną. Słowem kluczem, które towarzyszyć będzie wszystkim wpisom, komentarzom, analizom, zdjęciom, filmom etc. – czyli wszystkiemu, co może pojawić się w tym blogu będą MEDIA. Nie będzie to jednak kolejny wpis o Dodzie, TVN, Rydzyku, a nawet Pudelku. Będzie za to o tym jak rozumiem to pojęcie (a rozumiem je bardzo szeroko), o filozofii mediów i komunikowania, o ludziach żyjących pod medialną przesłoną, a zwłaszcza o internecie i tym, co czasem nazywa się nowymi mediami.

Mam nadzieję, że będzie ciekawie, z humorem i na poziomie. Już teraz zapraszam do czytania, komentowania, krytykowania, podpowiadania… Życząc miłej lektury (miłej interakcji) – a sobie wytrwałości i dyscypliny – już teraz zapraszam do odwiedzania bloga lub zainteresowania się kanałem RSS :)

[Aktualizacja] Ten wpis został pierwotnie opublikowany 1.XII.2008 roku. Z powodu początkowych problemów technicznych musiał zostać jeszcze raz „wklejony”.

{ 1 komentarz… czytaj go poniżej lub dodaj swój }

Paulina Luty 26, 2009 o 05:58

Masz rację – Małżonka zdecydowanie nie byłaby zadowolona ;-)
Tymczasem – powodzenia na tej nowo obranej zawodowej drodze, zdyscyplinowania i wytrwałości w pisaniu.
Aha.. naprawde FAJNY ;) ten blog

Odpowiedz

Zostaw komentarz

{ 1 trackback }