Nie chcę zamieszczać tu żadnych podsumowań – zbyt dużo stało się ostatnimi czasy w moim prywatnym i zawodowym życiu, zbyt wiele furtek zostało otwartych (i ciągle nie wiadomo dokąd prowadzą!) by próbować je scharakteryzować.
Dlatego niech przemówią obrazy! Pierwszy obejrzyjcie z życzeniami naprawdę szampańskiej zabawy w dokładnie takim stylu, w jakim lubicie świętować. A także z nadzieją by Wasze kolejne 365 dni były równie kolorowe i radosne.
Drugi film obejrzyjcie myśląc o historii, która nieustannie zatacza koła. Byśmy nigdy nie stali się głupsi niż jesteśmy. Aby nasze działania, decyzję, które podejmujemy zawsze zakładały dobro wspólne.
Zakończę najgorszym chińskim przysłowiem: obyście żyli w ciekawych czasach…