Bez podsumowań – za to z przekleństwem

31/12/2008 · 0 komentarzy

Nie chcę zamieszczać tu żadnych podsumowań – zbyt dużo stało się ostatnimi czasy w moim prywatnym i zawodowym życiu, zbyt wiele furtek zostało otwartych (i ciągle nie wiadomo dokąd prowadzą!) by próbować je scharakteryzować.

Dlatego niech przemówią obrazy! Pierwszy obejrzyjcie z życzeniami naprawdę szampańskiej zabawy w dokładnie takim stylu, w jakim lubicie świętować. A także z nadzieją by Wasze kolejne 365 dni były równie kolorowe i radosne.

Drugi film obejrzyjcie myśląc o historii, która nieustannie zatacza koła. Byśmy nigdy nie stali się głupsi niż jesteśmy. Aby nasze działania, decyzję, które podejmujemy zawsze zakładały dobro wspólne.

Zakończę najgorszym chińskim przysłowiem: obyście żyli w ciekawych czasach…

Zostaw komentarz

Jeśli chcesz by obok Twojego komentarza pojawił się obrazek - stwórz konto w serwisie Gravatar.com