Tak przy świątecznej jeszcze niedzieli nie będę Was męczył swoimi mądrościami
Postanowiłem, że od tej pory będę na koniec tygodnia nieco lżej traktował swoich czytelników. Będę wklejał tu filmy, które zrobiły na mnie duże wrażenie albo coś, co pozwoli Wam odpocząć przed kolejnym tygodniem pracy.
Dziś więc jedna z najpiękniejszych scen polskiego kina rozrywkowego. (Ze wzruszeniem wspominam interpretację tego fragmentu dokonywaną przez Piotrka Pytla…).
Spodobał Ci się ten tekst? Bardzo się cieszę! Może powiesz o nim swoim znajomym lub dodasz do swojego ulubionego serwisu? A może chcesz bym napisał coś dla Ciebie? Daj znać :)

{ 2 comments… read them below or add one }
Ojoj… przytacza się tutaj najpiękniejsze chwile polskiego kina:). Masz Dawidzie u mnie dużego plusa. Tylko pamiętajmy żeby te plusy nie przesłoniły nam minusów:). Pamiętasz kto to powiedział?
Pamiętam
Pamiętam też kto mówił coś o znikniętych parówkach i alkoholu – największym wrogu człowieka…